Jadalnia

A ja chętnie bym znizczyła czyjąś prace na rzecz nasycenia się.

Nawet drewniane ciastko :D

Dlaczego by nie? Zębów przecież nie połamię.

Ja kiedyś gryzłem długopis, ołówek, gumkę ołówkową i ławę.

I zębów nie połamałeś.

Mój kolega w podstawówce gryzł długopis, a potem wychodzi do łazienki i się uśmmiecha do całej klasy, a zęby całe niebieskie od atramentu :P. Nigdy tego nie zapomnę ;).

Magie - to musiało być świetne, chyba też bym nigdy nie zapomniała takiego widoku xD

Cicho, mi się tak kiedyś zdarzyło.

Biedna Invidia!

Zapomniałam dodać, że od tamtej pory piszę tylko piórem, żeby na przyszłość mogło się łatwiej zmyć :D

Aż taki zajadły to nie byłem z tymi pisakami. Ale z długopisu się lała ślina, zeszyt mokry :D A potem tylko wciągałem żeby był suchy :)

Ławy w domu wszystkie drewniane. Jak byłem mały to lubiłem gryźć, miałem ok. 10 lat. Chyba każdą oznaczyłem swoim uzębieniem.

To nie tak źle dobrze, że atrament nie był żółty, albo czarny.

Nawiasem mówiąc, chce ktoś przepis na galaretkę czekoladową? Jestem w posiadaniu.

Ja chcę! mniam mniam :)

Ja przepisów mam dość po porównywaniu jednego z nich z "Panem Tadeuszem" :P

Jest takie coś, jak galaretka czeko?

Galaretka Czekoladowa-przepis
Składniki na 2 porcje
-2 szklanki wody lub mleka (bez różnicy)
-3 łyżki żelatyny
-4 duże łyżki kakao
-cukier zwykły (ja zawsze biorę po 2 łyżki na porcje, czyli 4)

Przygotowanie:

  1. Wodę zagotuj w garnuszku, a żelatynę namocz w ok. pół szklanki wody (10 minut wystarczy).
  2. Do zagotowanej wody wsyp kakao i cukier. Mieszaj do rozpuszczenia.
  3. Dodaj żelatynę. Gotuj 2 minuty, mieszając.
  4. Galaretkę rozlej do salaterek. Przykryj talerzami, by nie wyparowała. Ostudź. Chłodź, dopóki nie zastygnie.

Ja zawsze robię z wodą.


Jest, mój autorski przepis.

A może tak:

1 polubienie

No właśnie, podziwiałam już Zszywce, są świetne!

No i tak je zjem :P

Rewelacja: