Czar 4 a czasem 2 kółek. Masz samochód, motor? Jaką markę preferujesz, jakiej nigdy byś nie polecił?
Ogólnie: jezdzimy czy nas wożą;)
Czar 4 a czasem 2 kółek. Masz samochód, motor? Jaką markę preferujesz, jakiej nigdy byś nie polecił?
Ogólnie: jezdzimy czy nas wożą;)
Póki co wożą, ale rower lubię :)
Dłuższy czas korzystam z usług chińskiego skutera marki Router - obecnie stoi, bo zima - i rozrusznik mi się rozsypał :) Wiecie, po prawie 10 tys. kilometrów taka maszyna takiego producenta ma prawo mieć jakieś wady. Podobno jestem rekordzistą - Niektórym padały po 4 tys. - a mój miał wymieniany tylko cylinder - no i ten rozrusznik... Czego to on nie przeżył :) Lubię to dziadostwo xD Trzeba się będzie rozejrzeć za jakimś silnikiem z mniejszym przebiegiem - bo powoli zbliżają się typowe granice żywotności... Cztery kółka? W lipcu zdałem egzamin na prawko - za pierwszym B| I wożę się naprzemiennie Puntem i Zafirą. Czego nie polecam? Tego Poloneza, którym odwoziłem znajomą do szkoły - 40 km do Radomia w czasie gęsto padającego śniegu o 5 rano. Nie działało podświetlenie deski rozdzielczej, tylna wycieraczka, luzy w kierownicy - o tym, że w lewo ściągało nie wspomnę xD Natomiast marzy mi się Hyundai ix35 - jechałem raz - i chciałbym jeszcze ;_; Za samo takie wspomaganie dałbym się pokroić :)
Spadaj. Ty nawet nie zdasz egzaminu xD
2, 4, kiedyś 8 :D
2 - rowerem, szczególnie latem... Kto ma mnie na fb ten wie ;)
4 - mam, jeżdżę, i wożę innych, albowiem połówka nie ma prawka (co nie szególnie mnie martwi ;))
8 - wrotki (nie rolki!!!) alowiem kiedyś bardzo lubiłam, a dziś... Może gdyby udałoby mi się coś odpowiedniego upolować... :)
Mój Renault Safrane latek trochę ma, ale jak dotąd jest niezawodny. Jest "mięciutki" i niezły "bystrzaczek". Ogólnie preferuję francuskie i japońskie samochody. Oczywiście x lat temu zaczynałam od malucha, teraz po doświadczeniach nie znajduję tam ani biegów ani hamulca- zabaweczka;)
Ostatnio z Opla Astry przesiadłam się do Hondy CRV i bardzo mi się ta zamiana spodobała :-D Chyba wolę większe samochody :P
Na tą chwilę Deawoo Nubirka, ale może za tydzień coś lepszego będzie :)
lubię jeździć samochodem. na wakacjach byłam wożona parę razy motocyklem i to jest coś najwspanialszego na świecie! gdybym się tak nie bała to sama zrobiłabym prawko i przesiadła się na motór. ale póki co wolę jednak być wożona ;) jakoś w aucie czuję się bezpieczniej jako kierowca :P rower też uwielbiam, tylko niestety go nie posiadam więc tylko na pożyczonych jeżdżę :P
ja tak co jakiś czas rozkminiam zrobienie kategorii A.
A co ja mam na to powiedzieć, ładnie to tak :D, ja mam rower srebrny, czeka na wiosnę.
A z autek, zależy jak leży, na początek coś małego, potem kombi, znajdzie się czas na kabrio.
Jak bym miał coś wybierać, to elektryka.
ja od początku jeżdżę kombi :) i teraz jakoś sobie nie wyobrażam żeby się przesiąść do czegoś małego... a rower to super sprawa. jakbym miała to bym wszędzie nim jeździła i nawet bym w zimowe opony zainwestowała :P
ja pożałowałem, że zimą jechałem, ale fajnie było się wywalić na lodzie :D, a jeszcze ciężko jechało się po tych twardych zmarzlinach, kombi najlepsze na jakieś wycieczki w stylu obozowym, nad zalew, piknik, czy na imprezę :D
Słyszałem, że lepiej żeby było terenowe :D
Haha, jak bym swojego posta czytała ![]()
Ja też od początku jeżdżę kombi. Teraz nawet mini vanem. Ale chciałbym cokolwiek małego. Micra gabarytami mi bardzo pasowała :) chociaż niekoniecznie wyglądem... Czemu nie lubię dużych? Mam problem z parkowaniem. Po prostu nie umiem. Właśnie przez parkowanie miałem zaznaczone błędy na egzaminie :) coś strasznego. Mogę tylko skośne robić. Inne to trauma.
a to akurat z parkowaniem u mnie dobrze :) małe auta u mnie się nie sprawdzą jeszcze z innego względu - ja sama jestem dość duża i żeby mi się wygodnie jechało to i auto małe nie może być. bo niestety jak małe to i w środku mało miejsca ma :P
a ćwiczenie czyni mistrza ;) trochę poćwiczysz parkowanie to później już będziesz to robić "na pamięć". ja tak miałam z parkowaniem tyłem. na początku to była tragedia. ale po mniej więcej 20 parkowaniach nie mam z tym już problemu ;)
Z tym parkowaniem, to podobno kobiety mają problemy, szczególnie z parkowaniem tyłem (które osobiście preferuję) :P
Niestety wciąż nie mam prawka (ech ten brak kasy notoryczny :/ ), za to mój szanowny małżonek ma większość kategorii, więc nadrabia statystycznie :P Co do auta to oczywiście nie mam zbyt wiele w tej kwestii do gadania. Od kilku lat mamy Vectrę kombika, spisuje się świetnie, ale być może niebawem zmienimy na coś z półki minivanów (Zafira?). W obecnej chwili zdecydowanie stawiamy na samochód rodzinny.
Z takich bardzo odległych i mglistych marzeń, to majaczy w nich kamper, no ale to dopiero jak już wygramy w Totka :P