Demo

Są wątki o płytach to przydałoby się założyć też o pierwszym muzycznym kroku Nightwish.

"Etiainen" (wersja demo), "Nightwish", The Forever Moments - lubicie te utwory?

Moim faworytem spośród tej trójki jest zdecydowanie "The Forever Moments", zwłaszcza ze względu na końcową partię klawiszy.

Z kolei "Nightwish" ma zapadający w pamięć ambientowy początek i potem gitara towarzysząca Tarji... :)

"Etiainen (demo version)" słucham zdecydowanie najrzadziej, chociaż muszę powiedzieć że z Tuomasa lepszy szeptacz niż wokalista ;)

Zdecydowanie moim ulubieńcem jest "Nightwish" , "The Forever Moments" -zawiera motyw który potem przerodził się w "Beauty and the Beast"

Etiainen chyba wolę z AFF

Ogólnie b.lubię demo, tylko gitara akustyczna , klawisze, flet - magia i eteryczność:)

Nie mam ulubieńca - wszystkie te utwory bardzo lubię i nawet dosyć często słucham.

"Nightwish" - nastrojowa muzyka, mocno kontrastująca z silnym głosem Tarji, czyli jeden z powodów, dla których początkowo akustyczny zespół szybko ewoluował w metalowy. Ja osobiście nie widzę w tym nic złego. Niektórym ten silny wokal może ranić uszy, ale ja, gdy już przywykłam do takiego zestawienia, polubiłam je bardzo. Piosenka przywodzi na myśl chłodny, nocny wiatr i kojarzy mi się, wypisz, wymaluj, z okładką AFF.

Flet na końcu plus recytacja Tarji to świetne panaceum po stresującym poniedziałku.

"The Forever Moments" - tu trzeba mieć silne uszy i się porządnie osłuchać! Potem już z górki i piosenkę się kocha, lub nienawidzi!W moim przypadku to pierwsze - szczyt kunsztu wokalnego, a klawisze na końcu (niby prosta melodyjka) to poezja!

"Etiainen" - szkoda, że w wersji z AFF zrezygnowali z szeptu, bo właśnie ten kawałek sprawia, że demo jest cudne. Reszta to po prostu wolniejsza, bardziej pierwotna wersja "Etiainena" z AFF. Cokolwiek ten szept z demówki bardzo mi się widzi: wprowadza tajemniczą, lekko dziką atmosferę, kojarzącą mi się trochę z teledyskiem do "The Islander". Tuomas jako szeptacz faktycznie wypada bardzo dobrze! :)

Oo... Nie słyszałam jeszcze demo Etiainen! Po przesłuchaniu stwierdzam, że wolę wersję z AFF ;)

Co do pozostałych utworów z Demo, to właściwie podobają mi się w tym samym stopniu (ta eteryczność, nostalgia, magia akustycznych instrumentów i głos Tarji...) z małym wskazaniem na Nightwish, który zawsze będzie mi się dobrze kojarzył z moimi początkami z poznawaniem twórczości NW, podobnie jak pierwsza wersja Sleeping Sun.

Czy ja jestem jakiś inny, że z całego dema lubię najbardziej Etiainen? Czasem wracam :)

Demo jest lekkie i czyste, sporo w nim muzycznych subtelności- i pomyśleć że drogą eksperymentów NW dotarł muzycznie do IM;)

"Nightwish" lubię najbardziej, ale z przyjemnością wracam do pozostałej dwójki.

Demo NW jest leciutkie,delikatne i takie przyciszone wśród reszty dzieł. The Forever Moments jest tu moim faworytem a na swój sposób bardzo magicznym momentem.A do tego okładka Demo mi się bardzo podoba.

Tak na dobrą sprawę „okładka” demo już tak wrosła w świadomość fanów że dziś stała się powszechnym mitem. A jaka jest rzeczywistość, otóź pierwsze trzy-utworowe demo zespołu, nie miało żadnej okładki, zostało nagrane na kasecie. W ilości około dziesięciu egzemplarzy zostało rozesłane do różnych wytwórni oraz magazynu Soundi który potem słynną recenzje napisał która funkcjonuje pod hasłem ‘no commercial potential” :D

Często pokazywana grafika Tarja w niebieskiej oprawie to jest fan art z 2004 roku (sic!) a zdjęcie w lesie które też funkcjonuje jako okładka dema to sesja zdjęciowa do AFF z 1997 roku. Aż dziw że to tak funkcjonuje przez lata szczególnie że jak się uważnie przyjrzycie to są nim już 4 osoby, w okresie nagrywania pierwszego dema jeszcze Jukki nie było zespole.;)

A skąd się wziął ten wilk wyjący do księżyca na fioletowym tle? To w ogóle jest jakiś oficjalny art NW, czy tylko fanmade?

Zdecydowanie fanmade. :wink: Swoją drogą nie widziałem tego obrazka wcześniej. :wink:

A widzisz :D Jest nawet tutaj użyty (wiem, że to piracki merch, ale jednak).

Taka ciekawostka - w kontekście pierwszych nagrań pojawiają się jeszcze dwa nazwiska: Anni Summala i Anna Mari Pekkinen. To dziewczyny, które zagrały na fletach w utworach z dema.

Zawsze był ktoś, kto grał na instrumentach folkowych, nawet w 1996 roku. :)