Masz rację ;)
Ja postać Darwina kojarzę wyłącznie z tego zdjęcia:
Swoją drogą miał tutaj 31 lat; dość młodo wyglądał w tym wieku ;)
Masz rację ;)
Ja postać Darwina kojarzę wyłącznie z tego zdjęcia:
Swoją drogą miał tutaj 31 lat; dość młodo wyglądał w tym wieku ;)
Jest dokładnie tak jak pisze Sami - jest to Darwin. ![]()
"Children at war" zainspirowane utworem "The Eyes of Sharbat Gula"
Powiem tak... jest klimat. Kontrast szarości figur niby-posągów dzieci i czerwień w tle świetnie ze sobą współgrają. Co do samych posągów; środkowy jest zdecydowanie najlepiej zrobiony, najbardziej proporcjonalny (szal i twarz wyszły bardzo realistycznie), te po boku są mniej dopracowane, mają jakby bardziej mydlane rysy. Ogół jest jednak więcej niż zadowalający. Świetna robota. :)
Wspaniała robota, zawsze można coś poprawić, ale czy trzeba? Czy nie perfekcyjna praca to jest bardziej naturalna i mocniej przemawiająca opcja?
Bardzo mi się podoba uważam że jest bardzo wymowna, niczego bym nie zmieniała.
Pfffff. Kiepskie
NIe wiem co lepsze - Shudder czy Sharbat Gula.. Podoba mi się pomysł. Chyba 2 najlepsze prace :)
Adrian, powtórzę to poraz kolejny: jestem zachwycona Twoimi pracami :)! Widać w nich wielki talent i wrażliwość. Szczególnie te ostatnie, inspirowane piosenkami z EFMB. Są takie dopracowane i przemyślane. Ta szarość i majestatyczność mędrca,wijące węże, motywy roślinne sprawiają, że naprawdę "drży się przed pięknem";)!
A praca zainspirowana TEOSG jest bardzo wymowna, zmusza do głębszych refleksji. Porusza smutny i ciągle na czasie temat dzieci w czsach wojen...Te skamieniałe, jakby martwe twarzyczki są wręcz wzruszające! I pięknie wycieniowane. Niesamowita głębia rozmytego tła, przyciąga swą kontrastującą czerwienią. Ażurowa pajęczynka z różą spaja całość. Przepiekne:)
Mam nadzieję, że jak będziesz miał chwilkę, pomyślisz nad moją wymarzoną Różyczką:blush:
O, a ja przysnęłam i, albo nie dowiedziałam się, że czeka nas długaśna symfonia, albo wyleciało mi z głowy, podczas czytania milionów różnych wywiadów. Cudnie. Ostatni, najdłuższy miał około 14 minut… zatem, czekam na 20 minut! Symfonia no. 1 by Tuomas Lauri Johannes Holopainen. ![]()
Odnośnie tego, dokąd zespół jest w stanie muzycznie się cofnąć; mnie bardziej chodziło o klimat OB, lub WM, niż styl muzyczny, strojenia i inne muzyczne terminy. Odbiór albumu, mam nadzieję, będzie zawierał pierwiastek starości rodem z “Fantasmic”, “Dead Boy’s Poem”, czy “Sleeping Sun”. Wystarczy nieco ściszyć orkiestrę i chór pokrętłem w kilku utworach i wyostrzyć brzmienie instrumentów głównych. Nie oczekuję, że zespół cofnie się realnie do starych albumów, bo Tuomas, choć mówi o “korzeniach”, zawsze chce czegoś nowego i nie wróci do muzycznej kolebki, aż tak namacalnie. Bardziej metaforycznie, eterycznie, niż zauważalnie.
Mam nadal nadzieję, że album nie będzie zbyt akustyczny, bo groźba epilogu Nightwisha może wówczas być dosyć realna (liczę jeszcze choćby na 3 albumy i ze dwa porządne koncerty z dokumentem w stylu End Of Innocence).
Folk - tak, okazjonalnie, orkiestra - zdecydowanie tak, w większości utworów, chór - tak, ale bez przesady, na Boga, chcę słyszeć zespół, instrumenty główne - tak, tak, tak i akustyczne kawałki - tak, ale nie przeważająco. Skoro będzie długa symfonia, to mam nadzieję, że akustyczne brzmienie całości okaże się jedynie mitem.
@anulka79 - spoko, Adrianowi trochę zajmuje zanim się za coś zabierze (ja też na coś czekam już długo), ale przynajmniej możesz być pewna, że jak to zrobi - to będzie dopracowane w każdym szczególe ;)
Oczywiście będę czekać cierpliwie na swoją kolejkę...;-) Absolutnie nie popędzam, bo zależy mi na czymś wyjątkowym, a wiem, że to zwykle wymaga czasu..:)
Woow, jak Ty zrobiłeś te tła? Są prześwietne. Oby jak najwięcej takich prac, wymiatasz Ardian :D
Woow, jak Ty zrobiłeś te tła?
Bawiłem się różnymi pędzlami i kolorami.
The Toolmaker - ostatnia część tryptyku:
Szkoda, że ostatnia..Ale za to jaka! Oczywiście podobają mi się wszystkie prace inspirowane utworami z EFMB, ale moim zdaniem każda następna jest jeszcze lepsza od poprzedniej. Ciężko by było, ale gdybym miała wybierać między tymi trzema pracami, to ta jest dla mnie na najwyższym poziomie. Nie znam się aż tak bardzo, ale zauroczona Twoimi pracami zaczęłam troszkę podglądać innych twórców, którzy malują tą techniką. Malarstwo cyfrowe to wcale niełatwa sztuka. Może to kwestja inspiracji. Twoje prace są bardzo oryginalne, takie "malarskie", tworzysz w charakterystyczny sposób, zachowując pewną koncepcję. A wielu artystów cyfrowych "zrzyna" coś ze zdjęcia( np. portret) lub kopiują jakiś obraz. Może się mylę, ale tak to wygląda. To wciągające, soczyście zielone tło ma niesamowitą głębię. Aż chciałoby się tam wejść;)! Z wielką dokładnością dopracowane i wycieniowane ciało i włosy człowieka pierwotnego. Praca wyśmienicie prezentuje się jako plakat, ale dla mnie jest też świetnym wzorem na koszulkę! Brawo:)! Gratuluję wyobraźni, talentu i wrażliwości!
Ostatni z trzech trzyma poziom. Nie powiem, że jest najlepszy, bo moje serce w całości zdobył pierwszy - ten z Darwinem. Wielbię go po prostu, nawet ustawiłam sobie jako tapetę :D
Ale do rzeczy - w Toolmaker tło jest mroczne, kojarzy mi się z amazońską puszczą, czuć jakby coś się czaiło w cieniu... Człowiek wyszedł super - zresztą mówiłam ci już, dłonie są świetne, sylwetka też super. Wszystko do siebie pasuje, współgra ze sobą. Detale jak zwykle na bardzo wysokim poziomie. Gratuluję!
Aha, no i ta zielona poświata na ciele - cud i miód ♥ i w ogóle ten odcień zieleni jest idealny!
Jak to ostatnia? Ja chcę więcej! : (
Na mnie największe wrażenie wywarło Children at War. Jest na prawdę mocna. Reszta też świetna jak już nieraz mówiłam.
No i na ostatnim ta zieleń jest cudowna i wciągająca :D Mogłabym mieć ściany w takich kolorach i stylistyce jak ta zieleń na Twojej pracy!
Właśnie dotarła do mnie koszulka - Shudder Before the Beautiful!
Poproszę o taką samą!
Ten Darwin na koszulce to absolutnie genialne graficznie mistrzostwo- brawo!
Super! Bardzo bym chciała taką mieć:)..To dla mnie "must have" tego sezonu! Adrian, please;)!