W tym rzecz, że już wiadomo bo zespół się pochwalił tym ostatnio, że będzie najdłuższy kawałek ever ![]()
Uważam, że NW w składzie z Marco jest w stanie się cofnąć do CC maksymalnie, nawet jakby chcieli to nie są w stanie brzmieć jak na OB/WM z Marco. Zupełnie inne ułożenie basu w przestrzeni muzycznej, obniżone strojenie i basu i gitar przede wszystkim.
W jakimś sensie* Last Ride of The Day*, to jest takie nawiązanie do tamtych czasów, a mimo wszystko to brzmi jak NW współczesny, nie da się cofnąć czasu i zmian.
Predzej widzę jakieś akustyczne rzeczy. Swoją drogą folk w NW to też (a może nawet głównie) ostatnie lata i płyty, więc niekoniecznie korzenie.
A bez orkiestry i chórów utwór może brzmieć jak powiedzmy: Live to Tell The Tale, to jest utwór bez orkiestry, a z dużą ilością “nightwishowych klawiszy”. Niemniej ma być orkiestrą, więc z orkiestrą u boku, tak czy siak wątpię żeby cokolwiek, co zrobią kojarzyło się z erą sprzed Once.
Nie wiem jak Tuomas rozumie te “korzenie” ![]()