Są wśród forumowiczów osoby oddające krew? Ile litrów już macie na swoim koncie?
Albo osoby, które się z jakiegoś powodu wzdrygają a by chciały? Wszelkie wątpliwości mogę rozwiać, bo od momentu skończenia 18 lat staram się oddawać kiedy mogę.
Są wśród forumowiczów osoby oddające krew? Ile litrów już macie na swoim koncie?
Albo osoby, które się z jakiegoś powodu wzdrygają a by chciały? Wszelkie wątpliwości mogę rozwiać, bo od momentu skończenia 18 lat staram się oddawać kiedy mogę.
ja chciałabym oddawać... ale igły mnie przerażają i nawet przy zwykłym pobieraniu krwi robi mi się słabo :/ więc chyba się nie nadaję...
A dlaczego przerażają? Ja ze swej strony powiem, że nie patrzę tylko jak wbijają, później jakoś... leci. :D
Ja z kolei mam w drugą stronę, bo uwielbiam patrzeć jak mi wbijają igły itp. xD Krwi jeszcze nie oddałam, a to dlatego, że miła pani pielęgniarka jak chciałam raz oddać odesłała mnie na badania, których jeszcze nie zrobiłam, bo ciągle nie mam czasu :dodgy:
A ja nie mam 18 lat, by oddawać :happy: I nie wiem, czy się na to zdecyduję.
Tylko, że badania powinno się robić za każdym razem przed oddaniem. W miejscu pobierania powinni mieć sprzęt (np. w autobusach), w Poznaniu w Centrum RCKiK mają nawet salę do pobierania próbek. Aczkolwiek spotkałem się już z informacją, że w niektórych miejscach badania ważne są dłużej, a przecież po każdym oddaniu spada mi.n. ilość żelaza. Mi, dzięki badaniu każdorazowo przed oddaniem wykryli Utajony Niedobór Żelaza.
Nie sprecyzowałam się ^^ Po wynikach z tych badań, dostałam skierowanie do lekarza. Ponoć osoby z nie/nadczynnością tarczycy nie mogą oddawać ^^
nie wiem, mi się robi słabo jak widzę moment wkłucia i jak później czuję coś pod skórą. o dziwo nie mam problemów z piercingiem, to jakoś jest dla mnie ok. tylko przy przekłuciu języka trochę mi się słabo zrobiło, ale szybko przeszło ![]()
@TheEscapist
zdecyduj się, to na prawdę fajne. =] Przyznam, że raz dostałem smycz z... otwieraczem do piwa. :D
@Sionqa
Zgadza się, nie mogą.
@Evi
sądzę, że i szybko by przeszło także jeśli chodzi o oddanie krwi. Oddaj się mniej niż 10 min. A gdybyś miała zemdleć to przecież fachowa pomoc zostanie Ci natychmiast udzielona ;)
Coś dla mnie - nie piję xD
@Umentho - u nas dają tanie czekolady :P nie no, myślę, że kiedyś w końcu się zdobędę na odwagę. ale mdlenie samo w sobie nie jest niczym przyjemnym :P
@TheEscapist
To będziesz mógł jakiegoś/jakąś niestroniącego/cą ucieszyć prezentem. :D
@Evi
Ja z czekolad jem tylko jedną, resztę rozdaję znajomym. =) To najlepiej idź z kimś.
Odpowiadając na swoje własne pytanie to oddałem już 8,4 l krwi.
18 lat jeszcze nie mam, oddawać bym chciała, ale przez moją zwężoną tętnicę nie będę mogła. Nadrabiam innymi wolontariatami.
Ja nie mogę oddawać krwi bo chyba mam alergię. Piszę "chyba" bo tego nikt tak naprawdę nie wie- laryngolog odsyła mnie do alergologa, a alergolog do laryngologa. Ja wiem tylko tyle, że od co najmniej kilku lat mam dość silny katar...
mi udało się oddać krew tylko raz :( potem jak chciałam oddać krew miałam za mało żelaza a ostatnio miałam żelazo w normie ale czynnik krzepliwości był za wysoki (nie wiem dlaczego) i teraz boję się iść żeby nie okazało się że coś znowu jest nie tak i mnie "zdyskwalifikują" i nie będę mogła oddawać krwi w ogóle.
jaką macie grupę krwi? ja mam A Rh-
Raz oddawałam i okropnie mnie bolało ;x Chcę jeszcze oddawać, ale cały czas coś mi przeszkadza. To czas, to choroba, to nie mam z kim iść, itd xD
W całym swoim żywocie oddałam krew tylko dwukrotnie. 'Tylko', ponieważ mam problem z prawidłowym poziomem żelaza we krwi. I za każdym razem wykazuje mi, że jest za mało. Do życia w sam raz, ale do oddania minimalnie za mało. Są leki, ale wiadomo, trzeba je brać regularnie, bo jednorazowo nic nie dają.
A tam od razu leki, wystarczy zwykły suplement diety (ja zażywam Biofer, w sumie dobry specyfik). Też kilkukrotnie "zostałem wyklęty" na miesiąc (na szczęście) za zbyt niski poziom. Zobaczymy czy mię przyjmą w przyszłym tygodniu.
To tu jest taki temat?! o.O Wczoraj zastanawiałam się, czy nie założyć podobnego! (dziękuję!)
Jestem honorową od chwili, kiedy dostałam dowód osobisty :D Tego samego dnia była akcja na mieście (autobusik przyjeżdża raz w miesiącu), poszłam, oddałam i tak mniej więcej raz na pół roku od niecałych czterech lat. Ostatnio jednak nie miałam na to czasu, dwa razy miałam czegoś tam za mało (może właśnie żelaza? nie pamiętam) i niestety nie oddałam. Najbardziej jednak denerwuje mnie to, jak jest akcja objazdowa, a ja akurat mam miesiączkę :dodgy:
Już nie pamiętam kiedy byłam, chyba rok temu ;( Ale niestety znów nie trafili z tą objazdówką i muszę czekać, albo jechać do Bydzi :/
Kurczę oddałabym znowu, ale się trochę boję, bo mam bardzo słabą odporność jak i cały organizm -.-
Ojciec się od początku śmieje, że to mi potrzeba krwii, a nie, żebym ja oddawała : ( A raz nauczycielka powiedziała, że 'takie' osoby jak ja nie powinny oddawać krwii. Nie wiem do końca co miała na myśli, ale smutłę.
W ogólę to jak pierwszy raz poszłam oddawać krew, to mi idioci powiedzieli, że trzeba na czczo -.- I ogólnie to wypiłam niecałe 2l Cisiowianki, bo mi brakowało kilogramów do odpowiedniej wagi haha ... Myślałam po prostu, że mogą sprawdzić wagę, jak ktoś się podejrzany wydaje. Ale u nas panie pobierające krew pytają tylko 'ile ważysz' i raczej wierzą na słowo xD
A jak siedziałam wtedy na tym fotelu, to myślałam, że nie wytrzymam i się zsikam 3 hahaahahahaha.