Jeśli chodzi o jedzenie to nie jestem specjalnie wybredny. :) Uwielbiam kuchnię swojej babci, zwłaszcza jej pomidorową. Bezapelacyjnie moje ulubione danie od dziecka. :)
Lubię też kuchenne eksperymenty siostry - zawsze coś wymyśli. A to gdzieś przeczyta, a to wynajdzie skądś... Ale muszę przyznać, że dobre rzeczy jej wychodzą. :)
U mnie króluje barszcz z uszkami, ryby różnego rodzaju (po japońsku, po grecku, karp), zupa czernina (nigdy jej nie jem) i masa innych, których nie pamiętam, a które będziemy jedli do nowego roku. :) U was też robicie górę jedzenia na święta? Czy może jesteście "nowocześniejszą" rodziną, która wyprawia mniej obfite święta?
O, zapomniałbym. Odkąd pamiętam jem podczas Wigilii ziemniaki i śledzia w śmietanie. Naprawdę, specjalnie dla mnie babcia przygotowuje od lat. :) Taka moja tradycja, z której nie chcę rezygnować. :)
Jest to ryba bez ości, w panierce, w sosie pomidorowym z jakimiś przyprawami i warzywami. Uwielbiam! Gości na naszym wigilijnym stole od lat. Jeśli chcesz to Ci podam przepis.
Do tej wspomnianej wcześniej swojskiej kuchni dodam jeszcze pierogi- bardzo lubię je zarówno na słodko, jak i na pikantnie :) Naleśniki pewnie już się pojawiły? To kolejne danie, które od czasu do czasu lubię zjeść.