Nasz image

Każdy z nas jest inny;) mamy różne gusta i wyobrażenia. Kreujemy swój image wedle tylko sobie wiadomy sposób.

Co jest "natchnieniem" dla Twojej prezencji?

A może podglądasz fajne stronki z ciekawymi "ciuszkami"?

Ja lekko utożsamiam się ze stylem gotyckim w ubiorze. Głównie długie kreacje. Kocham czerń przeplataną szarością- ogólnie nie przepadam za nasyconymi barwami.

Moją wielką stylistyczną idolką jest Dita von Teese. Uwielbiam sposób, w jaki łączy burleskę i pin-up, czasami z elementami wiktoriańskimi. Osobiście bardzo mi to pasuje, albowiem od kilku dobrych lat jestem fascynatką właśnie pin-up'u, burleski i stylów wywodzących się z szeroko pojętej kultury gotyckiej, jak goth-victorian, goth-lolita czy steampunk.

Aktualnie odchodzę od długich spódnic na rzecz (pin-up'owej skądinąd) długości midi i mini :P Kocham czerń, bordo, a aktualnie zakochałam w moim nowym nabytku czerwono-czarnym kraciastym płaszczyku, w którym czuję się, jak Alicja w Krainie Czarów :)

http://www.afterdarkshop.pl/pl/p/Plaszcz-czerwony-damski-Alicja/717

posiadłam również nauszniki w takim typie:

http://www.afterdarkshop.pl/pl/p/Nauszniki-koty/1095

tylko nie koty a króliki (dłuższe uszy :P)

margoQ, płaszczyk jest piękny, sama przymierzałam się czy sobie taki nie sprawić. Style, które preferujesz podkreślają kobiecość i są słodkie- dla mnie za cukierkowe;)

Dla mnie taka stylistyka (poza tym bardzo kobieca) jest również mocno... erotyczna, podkreślająca sex a peal :)

http://secondheartbeat.wrzuta.pl/obraz/7vA8N5UHvVb/dita_von_teese_marilyn_manson#header

http://www.kozaczek.pl/img/2maj/1586.jpg

Stylistyka steampunkowa nie jest już tak "słodka" ;)

http://3.bp.blogspot.com/_YoZJxx9gSOQ/SQs9gBF9OdI/AAAAAAAAA4w/pVpNltWA2WQ/s1600-h/Revel___SteamPunk_V_by_cambler.jpg

http://1.bp.blogspot.com/_YoZJxx9gSOQ/SQs9gKN7S8I/AAAAAAAAA44/VENXh8CK6CU/s1600-h/Sepia+Steampunk.JPG :)

1 polubienie

Podoba mi się wszystko, ostatni link - ciut za bardzo wyzywający. Niestety z uwagi na charakter mojej pracy muszę ostrożnie podchodzić do tego co podoba mi się w stylu który lubię;(

Ha, no niestety Cię rozumiem, albowiem z racji zawodu też muszę uważać :wink: “Kultura zawodu” zobowiązuje. Na szczęście poza życiem zawodowym jest też to prywatne, gdzie gorset, przezroczysta, pajęcza bluzka czy spódnica na tiulu nie sieje zgorszenia :wink:

Prywatnie się korzysta, nie powiem:D

Trzeba w czymś "odlecieć":P

Ale muszę powiedzieć, że w moim "Alicjowym" płaszczyku powędrowałam dziś (może zbyt odważnie) do pracy i u kilku osób wywołał bardzo pozytywne reakcje :) Jak reszta - nie wiem, bo w pokoju był tłum i tylko z kilkoma osobami zdążyłam choć słowo zamienić :P

Niemniej powinni być już przyzwyczajeni do moich "nieco dziwnych" strojów (choć w zasadzie "normalnych")... Zamąciłam, ale liczę że wiecie ocb ;)

Nigdy bym nie posądzał Cie o szatański obiór :stuck_out_tongue:
Ja w sumie nie kreuje się do czyjegoś stylu, wole luźny struj dzienny, na wieczór Glany spodnie Moro koszulka satanistów i inne akcesoria. xD
Trudno nazwać styl mojego ubioru często sie zmienia.

Wybieram takie ubrania, jakie w danej chwil mi przypadną do gustu. Nie chcę się ograniczać do jednego stylu (a dawniej tak było goth/metal)

Dlatego też ja uczciwie napisałam o stylistycznych inspiracjach :P Jako się rzekło nie mam możliwości kierować się wyłącznie monotematycznym strojem, więc uzależniam go od okazji :)

Ale nie powiem, że tamte wspomniane inspiracje bardzo mi pasują :) Niemniej w mojej szafie można też znaleźć elementy boho, hippie i takie zupełnie zwykłe :P

Wszystko jest kwestią aktualnych możliwości, poczucia estetyki, dopasowania do wymogów, samopoczucia w danej chwili itp. Rozumiem jednak, że pytanie było bardziej ogólne i dotyczyło inspiracji stylistycznych...

P.S. Po domu nie chadzam w gorsetach, tiulowych spódnicach etc :P :P :P

Zastanawiam się gdzie wcięłło mi posta stąd... o.O

Patrzę w logi i nikt nie usuwał. Na pewno tu był?

Pamiętam jak go pisałam, był dość długi :P

Jillian, może go nie wysłałaś. Czasem tak się zdarza. Poprodukuj sie ponownie.

Nie, przepraszam was bardzo... to nie ten wątek xD

Chodziło mi o mój post na "Jestem metalem" (czy jakoś tak...). Ubzdurałam sobie, ze pisałam go tutaj :D

Tylko artyści mogą sobie pozwolić na odlotowy image, który zawsze będzie im pasował. W najdziwniejszych kreacjach nie będą się wątpliwie prezentować. Na to pozwala wyzwolona ale niespokojna jego dusza.

Myślę, że z tym "odlotowym image'm" ja z przysłowiowym kolorem czarnym, "ulubionym kolorem artystów i pozerów" (?)

Jak komuś tak w duszy gra, to mniej lub okazjonalnie szaleje (w miarę możliwości :P)

Pragnę, w miarę możliwości, wyróżniać się z tłumu.

Zakupiłam kilka naszywek i naszpikowałam nimi stare jeansy wraz z dużą ilością kolorowych guzików, strzępów i łatek - wyszło ciekawie.

Lubię dziwaczne hipisowskie ubrania, skórzane bransoletki, ręcznie szyte cuda, ale też koszulki z nadrukami ulubionych zespołów, gorseto-podobne dziwactwa, rzemyki itd.

Swój styl inspiruję stylem Tuomasa, po trosze modą hipisów, metalowców, stylem steampunkowym i ubraniami starych, dobrych muzyków rockowych np. Gunsów, czy Stonesów.

Cóż, ja będę nudny. :) Jeansy, koszula/t-shirt i marynarka. That's all.

Przerażają mnie nagłe zmiany wizerunku.

@Edit:

Jeśli miałbym porównywać swój styl do kogoś znanego, to zdecydowanie odpowiada on stylowi Troya Donockleya (co by daleko przykładu nie szukać).