Czy lubię czytać? Hmm... to zależy. Jeśli coś mnie wciągnie to tak, ale jeśli trafię na coś, co mnie nie porywa, to czytanie po prostu mnie męczy. Dlatego niewiele lektur szkolnych przeczytałam :P
Uwielbiam Terrego Pratchetta, wszystkie jego pozycje, nie tylko te ze Świata Dysku! Sporo jeszcze zopstało mi do przeczytania, ale powoli to nadrabiam :)
Kocham serię o Harrym Potterze. Przeczytałam całą już wiele razy (chyba tak średnio raz w roku ją odświeżam). Nie czytałam jeszcze innej pozycji pani Rowling (napisała chyba jedną, ale mogę się mylić), ale mam zamiar to zrobić, bo ciekawa jestem, czy też mnie wciągnie.
Lubię Tolkiena. Chociaż jego już nie czyta mi się tak lekko, ale historie, które tworzy są warte tego, żeby przebrnąć przez długaśne opisy :P
Moją ulubioną książką jest Mały Książę. Ją również, jak serię HP, czytam przynajmniej raz w roku. W sumie to sporo znam już na pamięć :D
Jak byłam mała uwielbiałam Opowieści z Narnii. Mama mi je czytała. Chciałam do nich wrócić, ale jakoś nie było to już takie fajne... Nie wiem dlaczego :( magia dzieciństwa nie powróciła. Powróciła za to przy książkach Astrid Lindgren - Ronja, Bracia Lwie Serce, Pippi... Wspaniałe książki :)
Z polskich autorów najbardziej lubię Dorotę Terakowską (Samotność Bogów, W Krainie Kota, Córka Czarownic, Ono - to moje naj od tej pani) i Andrzeja Sapkowskiego. Wiedźmina przeczytałam dopiero w zeszłym roku, czym chwaliłam się tutaj na forum, i nie żałuję - świetnie się czytało, sporo humoru, wykreowany przez autora świat zaszczepił się w mojej głowie, postacie były świetne i cała historia bardzo ciekawa!
Lubię też niektóre pozycje Kinga. Choć większość jego książek mi się nie podoba i ogólnie nie lubię jego stylu, bo dla mnie jest dość męczący, to na przykład taka Mroczna Wieża jest genialna. Pokochałam tą historię, to chyba jest dzieło jego życia :D Nie czytałam jeszcze tej najnowszej części (to chyba jakieś opowiadania cy coś?), ale na pewno się za nią zabiorę. No i to chyba dobry moment, żeby sobie odświeżyć całość? :)
Dan Brown - kocham jego książki! Chociaż często historie bywają naiwne... Ale czyta się to genialnie! Jak zacznę, to nie potrafię przestać, po prostu muszę skończyć za jednym razem ;) Wciągają nieziemsko :) Tylko nie warto kupować jego książek, bo czyta się to tylko raz. Za drugim razem już tak bardzo nie zachwyca ;)
Z konkretnych autorów to chyba tyle. Reszta to już pojedyncze pozycje. Wszystkich nie wymienię, bo na pewno mi się to nie uda, ale na półce w pokoju stoi Alicja w Krainie Czarów, Kubuś Puchatek, Ptasiek, Boska Komedia, Listy do Brata Van Gogha, Diuna, Makbet, Romeo i Julia, Portret Doriana Graya oraz opowiadania E.A. Poe ;)
Wiele jest pozycji, za które chcę się zabrać, ale zawsze mam milion innych rzeczy do robienia. Teraz czytam Dawkinsa. Skończyłam Rzekę Genów, której nurt mnie porwał. Odłożyłam lekturę Największego Widowiska Świata na rzecz Boga Urojonego. Następne w kolejce jest Życie Bez Zasad i Źdźbła Trawy ;)