Ciekawa sprawa z tymi keyboardami, bo na trasie DPP -trzeci instrument klawiszowy był zazwyczaj dla picu :D, chodzi o jeden z dwóch przednich, często w ogóle nie był podłączony. Postawiono trzy dla show. Tak jak Wakeman czy Emerson się obkładają siedmioma/ośmioma klawiszami a wcale z wszystkich nie korzystają ale efekt wizualny jest. Jeden keyboard jako klawiatura sterująca orkiestrą a drugi faktyczny instrument klawiszowy (ten z boku).
Natomiast to się zmieniło na trasie IM, zrezygnowano z komputera do obsługi i koordynacji partii orkiestralnych przez keyboard. Teraz jest to ręcznie robione i z tego co obserwowałem filmiki zza kulis, to Tuomas nawet ukryty za tą steampunkową obudową używa wszystkich trzech instrumentów i na każdym ma inne brzmienia ustawione.
Nie wiem jakim komputerem się posługiwano, ale w moim otoczeniu, mam najlepszy, a opóźnienie jest masakrycznie widoczne choć parę dziesiątych sekundy. Pewnie nie było takich problemów. Ale sam kibord działa szybciej niż jako klawiatura sterując. A dla lepszych efektów i tak trzeba nieźle inwestować w kompa i klawiature. To raczej strata i chyba nie wiele więcej od zwykłego kiborda.
Jak na Nightwish, znalazł by dobry, choć nie tani, nie mówię o jakości, raczej o zasobach. I powinno się zagrać cały instrumental utworów. Dla kogoś kto już w tym się troszkę i ma też w miarę kasy, chyba Najtłiszował by :)
No i nie sposób grać na jednych klawiszach. Dwa klawisze to granie, dwa brzmienia.
A jak one się nazywają w ogóle? Jak nie drugi to trzeci będzie taki sam jak Tuomasa. Inspiracja z Dpp, albo najtłiszowanie.
O zrobi się jam session w stylu Nightwish :)
Tak na logikę to chyba ten pod spodem to klawiatura, a bo ten na górze mi się wydaje, że widzę wyświetlacz.
Pan od perkusji super wszystko opisuje. Tero jest nudny - czytałam o nim różne opowieści i wyobrażałam sobie go jako bardziej wygadanego xD Ogólnie materiał całkiem fajny i ciekawy :)