Tuomas:
Anette:
To dla tych co nie maja gazety. Co wam będę żałował. ;)
Tuomas:
Anette:
To dla tych co nie maja gazety. Co wam będę żałował. ;)
Bez teatralnego i orkiestralnego rozmachu? Czyli cos w stylu I Wish I had an angel lub Bye Bye beautiful? ; P
PLEASE NO ... : /
Nie przeczytałam całego, zaraz się zabieram, ale pierwsze, co mi się rzuciło w oczy, to "WYKOPALI MNIE" wielkimi literami na czerwonym tle. Brawo, Nette, jest coraz lepiej...
Kolejny wątek do toczenia wojen.
Szkoda jesli faktycznie Tuomas bedzie chcial ograniczyc w duzym stopniu symfoniczne elementy,ktore staly sie juz nieodznownym ,,znakiem rozpoznawczym'' zespolu..
Wiadomo,ze jako kompozytor chce probowac nowych rzeczy,wchodzic na nowe terytoria w muzyce no i dobrze,ze nie chce powielac sie jednakze pewnie znajda sie znane nawiazania z poprzednich plyt ;)
Anette dobrze poradziła sobie z pytaniem " Utworem, który najbardziej spodoba się fanom Nightwish jest Lies. Mam wrażenie, że tekst odnosi się do twojego rozstania z zespołem" ( wredne, prowokujące- tak to się pisze? i jednocześnie zabawne jest to pytanie) - Anette poradziła sobie z tym pytaniem, nie dała się sprowokować. Nie wiedziałam, że jest rozwódką. Poza tym powiedziała, że już do siebie doszła, patrzy w przyszłość i że jest wdzięczna im za wiele rzeczy, że dzięki byciu w zespole może nagrać solową płytę i jest dumna z płyt, które nagrała z nimi - to najbardziej rzuciło mi się w oczy i zrobiło na mnie dobre wrażenie. I jeszcze powiedziała, że zawsze będzie ich lubiła ( chłopaków z Nightwisha). Jeśli jest to szczere- a taką mam nadzieję - to znaczy, że Anette poradziła sobie z problemami, nie żywi urazy do chłopaków i jest szczęśliwa - no i o to chodzi, żeby być szczęśliwym, nie oglądać się za siebie, nie zatruwać się złymi wspomnieniami tylko wziąć to co było dobre i iść dalej swoją drogą.
Oczywiście wypowiada się też o płycie - dobrze że nie kopiowała stylu Nightwisha, tylko zrobiła płytę w swoim stylu.
Jeśli chodzi o wywiad z Tuomasem - nie dziwię się, że nie chce rozmawiać o rozstaniu z Anette, nie ma sensu tego przeciągać i dolewać oliwy do ognia. Lepiej skupić się tym co jest teraz czyli na solowym albumie i na nowym Nightwish'owym. Szkoda, że nie będzie koncertów bo Tuo będzie zajęty kolejną płytą. Tuo udzielał konkretnych odpowiedzi, nie rozwlekał się niepotrzebnie, może ma taki charakter - lubi konkrety :) Podobnie jak Tuo też nie lubię komiksów z Myszką Miki, wolę Sknerusa. :cool:
Oba wywiady ciekawe, dzięki Ares, że je wrzuciłeś tutaj bo pewnie bym ich nie przeczytała. Jeśli chodzi o solowy album - muzyka mi się podoba, ale nie trawię głosu Johanny. Wolałabym wersję instrumentalną. Tuo o Johannie mówi " żona" - to jest tak przetłumaczone czy są małżeństwem?
Sorry za ten chaos :) Anteeksi.
[quote=“Lucid Dreamer”]Szkoda jesli faktycznie Tuomas bedzie chcial ograniczyc w duzym stopniu symfoniczne elementy,ktore staly sie juz nieodznownym ,znakiem rozpoznawczym’’ zespolu..
Wiadomo,ze jako kompozytor chce probowac nowych rzeczy,wchodzic na nowe terytoria w muzyce no i dobrze,ze nie chce powielac sie jednakze pewnie znajda sie znane nawiazania z poprzednich plyt ;)[/quote]
Należy podchodzić z dużym dystansem do informacji dotyczących nowego albumu. Już zapowiadając Imaginaerum (wtedy jeszcze Imaginarium), Tuomas mówił o tym, że planują nagrać kilka utworów bez orkiestry. Ostatecznie tylko “I Want My Tears Back” było “nagie”. Podobnie sprawa wygląda z “Song Of Myself” - miało trwać 20 minut, ale ostatecznie rozdzielono tę piosenkę na dwie części. Wszystko się może zmienić. ![]()
Pozyjemy
,zobaczymy ;)
Lubie takie spiewanie u Tarji,ale np w nowym Ex libris-Madea jest tego zbyt wiele....
Jakbym chcial sluchac operowych wokali poszedlbym do opery...;P
Specjalistka od romanssihuhui zabiera głos
W jednym z późniejszych wywiadów Tuo mówił o niej “my wife”, więc raczej jednak są małżeństwem. A przynajmniej jest kilka takich wypowiedzi, w których tak mówi i już niczego nie prostują - jak poprzednio. Tylko wtedy to wynikało z podwójnego tłumaczenia, tak myślę. On mógł powiedzieć “my girlfriend”, Francuzi przetłumaczyli to na “ma femme”, co znaczy, o ile dobrze pamiętam, i “moja dziewczyna”, i “moja żona”, a ktoś, przy tłumaczeniu z powrotem na angielski zrobił z tego “my wife”. I dlatego wtedy to prostowali, a teraz nie. Ale to tylko przypuszczenia. ![]()
Oby tylko z nowa plytą Nightwish nie stali sie Trashowym metalem,gdzie Marco bedzie sie wydzieral w nieboglosy tak jak jest na TPETP na Dark Passion Play ;P
Takie małe spostrzeżenie: Tuoś ma niezapięty środkowy guzik marynarki. Ktoś tu przytył. ;)
:)
:happy: komuś się nudzi
Chodziło mi o to, że znowu przytył. Tak właściwie, podobno po ślubie to normalne. ;)
To nie jest normalne, to zaniedbanie. Fakt, szczuplejszy jest ładniejszy ale grunt ze dalej tworzy fajna muzykę ;)
wywiady spoko. mogliby się w końcu wszyscy dogadać i przeprosić i byłoby super ;)