Dlaczego mamy temat o włosach, a nie mamy tematu o kosmetykach?
Jakieś 95% forum to panie (jeśli znajdzie się tu jakiś nadworny statystyk, który mi ładny procent policzy, to niech to zrobi, ale na moje oko jest 95% i koniec :D), więc panowie, czy tego chcecie czy nie, będziecie sobie mogli poczytać o tym jaki krem jest najlepszy na stopy albo jaki kolor szminki jest najmodniejszy w tym sezonie. :D
Więc poczułam wielką potrzebę założenia tego tematu, bo nie mam się kogo zapytać o radę, a internetu o radę pytać nie warto.
Mój kochany podkład, którego używałam całe lato, nagle zaczął mi wysuszać skórę na tyle, że po godzinie od nałożenia makijażu mam takie małe, słodkie wałeczki podkładu na całej twarzy i to wygląda raczej średnio. :/
Nie mogę kupić innego, bo to jedyny, którego odcień nie powoduje, że moja twarz wygląda jak pomidor albo ma odcień pomarańczowej opalenizny Pameli Anderson w Słonecznym Patrolu.
Cóż robić, dziewczyny? Krem? Peeling? Okład z łez jednorożca?
najlepiej ogólnie stosować peeling 1-2 razy w tygodniu. Dobrze też jest mieć odpowiedni produkt do demakijażu, taki który nie wysusza skóry (osobiście używam płynu micelarnego Garnier). No i polecam też jakiś nawilżający krem na noc - to wszystko razem powinno pomóc ;)
Dokonałam przełomowego odkrycia. Nie mam pojęcia dlaczego się tym tu nie podzieliłam... O.o
Znalazłam wreszcie takie drogeryjne kosmetyki, które faktycznie pomagają na trądzik. Nie jest to jakiś efekt wow, bo i tak musiałam w końcu wybrać się do dermatologa, ale... Ale właśnie. Z tymi wszystkimi kosmetykami jest taki problem (przynajmniej u mnie), że nic nie dają. A po tych cudeńkach zauważyłam, że rzadziej wyskakują pryszcze, a jeśli już jakieś się pojawią, to szybciutko znikają. I wiecie co? Te kosmetyki są z Finlandii. Przypadek? :P
Mówię o marce Lumene. Trudno ją zdobyć w stacjonarnych sklepach, lepiej szukać w Internecie. Ja dorwałam całe stoisko w maleńkiej drogeryjce w moim mieście.
Popatrzyłam na ceny. Do najtańszych rzeczy to to wszystko nie należy (żel, tonik i krem po 30zł), ale co tam. Miałam urodziny.
I na koniec pytanko. Znów przetłuszcza mi się twarz. Po kilku godzinach świecę się jak... Lepiej nie mówić co. Udręka. Nie lubim. Strasznie to nieprzyjemne :c Ktoś, coś? Kiedyś miałam ten sam problem, pomógł dopiero puder bambusowy i krem z Evree. Ale teraz znowu się zaczęło i nie bardzo wiem co robić, bo próbowałam chyba wszystkiego. Może któraś z Was mnie do czegoś natchnie?
Oczywiście, że znam Lumene, mam od nich paletkę cieni do powiek w odcieniach od zimnego niebieskiego do ciemnego granatu :) Musiałabym się przejść po moich drogeriach w mieście, bo cienie dostałam i nawet nie wiem czy gdzieś sprzedają stacjonarnie ich kosmetyki.
Skoro polecasz ich żele oczyszczające, muszę spróbować - bo chyba próbowałam już wszystkiego na moją twarz.
A na świecenie używam podkład matujący i puder. I pod koniec dnia oczywiście świecę się, ale nie jakoś przerażająco mocno, także jest ok ;)
W takim razie albo wyhaczę gdzieś w internecie ten żel, albo poszukam w drogeriach... Zastanawiam się jeszcze czy jeśli mają takie dobre kosmetyki, to podkłady i kremy bb też by mieli dobre. I jasne. Skoro to marka fińska, to powinny być mega jasne odcienie, bo Finki są blade... Także jest nadzieja, że coś znajdę ♥
A pudru używam tego, oczywiście biały/transparentny, żeby jak najbardziej rozjaśnić twarz (żadnych różów, konturowania, pomarańczowego pudru a'la Trump :v)
Nie wiem jak u nich jest z jakością podkładów, ale jasne odcienie mają na pewno. Rzuciłam dzisiaj okiem wybierając pomadkę. Swoją drogą, świetna ona jest. Wreszcie coś, co ma ładny kolor, dość długo trzyma i nawet nawet nawilża. Jutro będę testować przez cały dzień.
Dzięki za puder, może go wypróbuję. Też nie używam żadnych rozświetlaczy, różów czy innych dupereli. Jedyny kolorowy akcent u mnie to szminka właśnie. Chociaż ostatnio nauczyłam się robić pseudo kreski na powiece dla upośledzonych. Brązową kredką, bo aż tak bardzo nie widać, jak wyjdzie krzywo xD
O, a z jasnych kremów BB polecam ten. Idealny, jeśli nie chcesz mieć szpachli na twarzy. Wcale go nie czuć. I nie robi maski ♥
Super, na pewno sprawdzę : Mam nadzieję, że potem nie będzie mi smutno, bo w najjaśniejszym odcieniu będę miała skórę barwy skóry nowego Mango-prezydenta USA (jak to niestety z moją skórą bywa :v)
O, temat bardzo na czasie! Jeśli chodzi o podkład, to ja bym spróbował najpierw nawilżenia skóry przed aplikacją – może dobrze dobrany krem nawilżający zadziała lepiej. Co do peelingu, to dobry pomysł, ale warto nie przesadzić, bo może to tylko pogłębić problem, zwłaszcza jeśli masz suchą skórę. Może warto też popatrzeć na podkłady z większą ilością nawilżających składników?