Heroes to tylko 3. Mam i znam wszystko na pamięć :P. Mimo to jak mam dużo czasu to sobie pogram, np. w wakacje. 4 i 5 są do niczego, w życiu się nie przekonam. A jak mówisz, że 6 to porażka, to to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że to co stare jest najlepsze ;).
Z Heroes-ów lubię III, IV i II. W takiej kolejności, jak wypisałam :)
a ja III , V i reszta. V daje + za zamki, które bardzo lubie :D Takie fajne xD
Ale bym sobie pograł w Heroesy albo Simsy.... :/
Też bym pograła w Simsy ♥ Dwojeczkę ♥
Trójeczka fajniejsza, Jill ♥
Ja w 2 lub 3. NAPRAWCIE MI KOMPA, CHCE SIMSY I HEROESÓW.
Sąsiedzi też fajna gierka xD
Ja chcę Diablo Czszy :< Grałam w demo, super jest.
Odkryłam że mój starszy brat zaczął grać w moje simsy :) Z kim ja mieszkam... :P
No i do simsów jest nowe miasto , ze smokami :rolleyes:
http://www.empik.com/the-sims-3-dolina-smokow-pc-mac-electronic-arts,p1080821802,multimedia-p
Polecam króciutki wykład, powinien zainteresować graczy :)
Tu jest taki dział i mnie jeszcze tu nie było?? :O
Ja jestem gamerem prawie od urodzenia - nie ukrywam, że to graniczy z pasją. Moja pierwsza gra to był "Król Lew" (wersja 8-bitowa! *.*). Potem już szło po kolei przez Bombermana czy Prince of Persia firmy Broderbund - prawdziwa cudna klasyka. Potem przyszła faza na GB, GBC, GBA i potem jeszcze NDS - w tym wszystkim oczywiście kieszonkowe potworki :D Ostatnimi czasy nawet lubię do tego wrócić - ta cudna nostalgia :3 Poza tym uwielbiam gry RPG - Saga Gothic, różne MMO (tylko nie Tibia i nie Metin!), seria Elder Scrolls, SW tOR, SW KOTOR I i II, gry sportowe - FIFA, NfS oraz czasem trochę strategii, czyli klasycznie M&M Heroes III ^^ a... no i Minecraft xD Poza tym lubię też strzelanki - tradycyjnie CS, rzadko MoH, trochę internetowych jak np. Blackshot. Ogółem tyle ;)
Moją grą życia jest Gothic i o dziwo w szczególności 3 część (choć większość uważa ją za nudną). jest jednak ogromny świat, 3 krainy (pustynia, krainy centralne i północne - ośnieżone góry). Oczywiście uwielbiam jeszcze wszystkie RPG, strategie i takie gry jak pierwsze części harry'ego Pottera (ta grafika ♥ ). Z Herków lubię III i V :)
Gothic to moja ulubiona gra. W pierwszą i drugą część grałem setki razy i pewnie jeszcze setki razy zagram. Trzecią część cenię głównie za ogromny i piękny świat, ale moim zdaniem fabuła pozostawia wiele do życzenia. Ale tak to jest jak producent pogania twórców i domaga się, żeby grę wydać jak najszybciej. A potem mamy takie cuda jak biały Vatras, który w poprzedniej części był czarnoskóry. Czyżby wyprany w Perwollu?
No i lubię grać w Gothica wspomaganego przez modyfikacje takie jak Mroczne Tajemnice albo Czas Zapłaty.
Zaczęłam grać w League of Legends. Znowu. Tylko po to, żeby uświadomić sobie, że nie potrafię w to grać, ale co tam, nie można byś we wszystkim ideałem :P. No i pirackie GTA nie działa mi na komputerze -_- .
Dobra, wiem, że nie wypada mi offtopować, ale czasami ciężko się powstrzymać. Jak już ktoś wspomina o League of Legends... http://koty-to-zlo.blogspot.co.uk/2014/02/piekielne-koty-6-walentynkowo.html
Chyba jestem jedynym studentem, który nigdy nie grał w League of Legends. Za to aktualnie gram w Dungeon Keeper 2 :)
Ja mam do was pytanko:
Nigdy nie byłem w stanie pojąć na cholerę w Tomb Raider II była opcja latania po chacie Lary (jedyny sens jaki widzę to opcja treningu na gmachu) - co to wnosiło? Po co w ogrodzie musieliśmy przejść labirynt z żywopłotów żeby kliknąć przycisk, a następnie dostać się do tajnego pomieszczenia w domu? W jakim celu to wszystko było? Żeby sobie pobiegać po pustym domu? No i najbardziej drażniąca kwestia - dlaczego za nami w kółko latał lokaj z tacą irytująco dzwoniącej porcelany (ja go zawsze zamykałem w chłodni w kuchni :P)?
Grał ktoś w ogóle w Larę z trójkątnym biustem? :D
Seppo, grałam tylko w Anniversary, Legend i nowsze. W tych starych nie ogarniałam sterowania :P dla mnie było za trudne. Może było tam coś do zebrania? A może po prostu trening? Ja lubię takie "dodatki" ;)
Haha, miałam kiedyś którąś starą część Tomb Raider z CDactionowej płytki odziedziczonej po bracie i pamiętam, że nigdy nie udawało mi się przejść początku... Pamiętam, że biegały tam takie truposze i za cholerę nie potrafiłam sobie z nimi poradzić... Śmiesznie było :D
A mi się ostatnio trochę zanołlajfiło w ANNO 1701. Mam arystokratów, niczego mi nie brakuje, ludzie ani razu od początku mi nie strajkowali, saldo jest piękne jak nigdy wcześniej (prawie +3000), osiągnęłam niezależność, mam sojusze z wszystkimi graczami komputerowymi i przyjaźnię się z wszystkimi obcymi kulturami, generalnie faza ♥ Co prawda grałam na dość łatwych ustawieniach, bo nie chciało mi się wkładać w to za dużo wysiłku - ot, taka gra dla relaksu, ale i tak ♥ A, no i wczoraj, tknięta dziwnym impulsem, który kazał mi kliknąć w reklamę, zaczęłam grać w Shakes&Fidget (nick Emimilla, świat 27, jakby co :>). Sympatyczne toto :D ("Elfy szwendają się po zapuszczonych borach i strzygą spiczastymi uszami". "Demony mają zacne poroża i lubią romantyczne spacery". "Gobliny są uważane za małych, przebiegłych upierdliwców". ♥)
każdy ma inne pojęcie tego co “lepsze” ![]()
Seppo ja grałam i też zamykałam lokaja w chłodni ;p Nie mam pojęcia po co był ten etap. Strzelam, że dla urozmaicenia, dodania nieco biografii Lary (bo gracz może zobaczyć w jak wielkim i wspaniałym domu mieszka wow, wow). Jednak mógł mieć po prostu charakter odpowiadający "misji szkoleniowej". Praktycznie w każdym pomieszczeniu można było na spokojnie coś poćwiczyć, a na zewnątrz znajdował się tor przeszkód. Poza tym ponoć w czasie "normalniej" gry, wraca się do domu Lary z jakąś misją. Ale nie dane mi było dotrzeć do tego etapu.