Ja akurat miałem to szczęście ze zaczałem od razu od słuchać od słynnej triady płyt Elodia -Stille -Fassade, a piewszym kawałkiem jaki usłyszałem był Sanctus ;).Oczywiście otstanie płyty trochę rozczarowują co nie zmienia faktu że to grupa która ma wielkie rzeczy na koncie
Wiesz no Nightwishowi jeszcze więcej zarzucają i tez jest to bzdura ;), fakt ze Tilo nie ma talentu wokalnego ale jego taki sobie głos pasuje nawet do tej muzyki. Poza tym liczą się głównie kompozycje i aranżacje a tutaj jest on geniuszem i chyba jednym mi znanym muzykiem rockowym który całkowicie sam aranżuje tak dużą orkiestrę bez pomocy nikogo z zewnątrz.
Zgodzę się szlachetnośc to słowo klucz ich twórczości ![]()
Osobiście nie znam w ogóle niemieckiego więc tą muzykę nie odbieram przez teksty jak w przypadku pollskich czy anglojęzycznych grup a poprzez uniwersalny język emocji jakim jest muzyka :), oraz na poziomie samych kompozycji i aranżacji. Akurat Snakeskin nie zbyt mi odpowiada bo zawsze wolałem rockowo-orkiestralne brzmienia od elektroniki.