Lacrimosa

Po Elodii i Stille miałam się zabrać za przesłuchiwanie dyskografii Lacrimosy od początku, ale chyba nic z tego nie wyjdzie po powyższym przykładzie. Oj kusisz Maćku tym Feuerzeug, kusisz... :D

To zeby tak nie kusić to powiem że to jedyny kawalek w takim stylu na płycie:P,

A mówiąc poważnie bez sensu byłoby Ci polecac płytę X czy Y chyba najlepiej iść sobie od tego co już poznałas w górę albumami po kolei :),a sam własciwy poczatek zostawić na koniec bo to co poznalas to taki trochę "poczatek tej własciwej Lacrimosy".Zespół zaczął grać w stylu łączącym gitary z symfoniką tak na dobrą sprawę w połowie lat 90-tych trochę od Inferno a tak własciwie to na Stille dopiero, wczesniej nie ma orkiestry, dużo mniej metalu i całość surowo brzmi, nie ma nieraz nawet rocka :D, ,debiut jesli dobrze pamietam nie posiada w ogóle gitary tylko darkwave.Te płyty początkowe wydaje mi się, są takie że dopiero naprawdę mocno doświadczony lacrimozowicz je doceni bo przeskok totalny ;),generalnie tak to idzie :)

1991 Angst

1992 Einsamkeit

1993 Satura

1995 Inferno

1997 Stille

1999 Elodia

2001 Fassade

2003 Echos

2005 Lichtgestat

2009 Sehnsucht

2012 Revolution

Już mi się gdzieś obiło, nie wiem czy nawet nie w tym temacie, że początki Lacrimosy odbiegają od chociażby tego, co znajduje się na Elodii. No ale czy mi się spodoba ocenię po przesłuchaniu. Akurat dobrze się złożyło, bo wczoraj wpadło mi na dysk (na razie z “wypożyczalni internetowej” :wink: ) Fassade, które właśnie przesłuchuję :smiley:

Wspominałeś o tym, że Revolution to bardzo metalowa jak na nich płyta. Zatem mam rozumieć, że pozostałe utwory spodobają mi się jeszcze bardziej, gdyż “zawartość metalu w metalu” jest na nich jeszcze większa? :cool:
Ok, wstrzymam się i przesłucham po kolei XD Bo się mętlik zrobi jak będę tak skakać, a mam tendencje (vide Dream Theater). Chociaż twórczość, np. Swallow the Sun poznawałam “od końca” :P.

Revolution ma po prostu cięższe i bardziej mięsiste gitary przez to brzmi bardziej wprost i bezpośrednio. Fani stricte gotyku narzekają na album :wink: ale osobiście to według lasta jest to najczesciej słuchana przeze mnie płyta Lacrimosy w ostatnich miesiącach, aż sam się zdziwiłem :D. No ale fakt ta większa moc brzmienia chyba sprawia ze płyta jawi się jako rzecz zdecydowanie metalowa. Album miał tylko jeden singiel promujący, tytułowe Revolution które nawet nieźle oddaje klimat płyty.

Cięższe? Mi osobiście wydaje się porównywalne do "Lichtgestalt"...

No fakt może sam przester gitary jest podobnie cięzki ale Lichtgestalt jednak po mocnym poczatku cały środek ma balladowy, więc ogólnie za bardziej metalową uwazam Revolution ;)

Up Up!

(Nastawiłam się na napisanie w temacie do tego stopnia, że prawie sobie konto zablokowałam, bo ciągle w nazwie użytkownika wpisywałam "Lacrimosa" :D).

Ostatnio z Lacrimosy sięgam najczęściej właśnie po Revolution i mmmmroczne Fassade (Aporpos trójeczki Stille-Elodia-Fassade Millla pomijając moją bardzo "udaną" argumentację, sprawdziłaś już sobie całą ;) ?)

A sama Lacrimosa jest w rewolucyjnej formie :D Miałam ich przyjemność widzieć na ostatnim Castle ♥ Widać było po nich, że świetnie się z nami bawią, idealnie wpasowali się w klimat, a przepływ emocji między zespołem, a fanami jak na tego typu festiwal był wręcz niesamowity.

Nie wiem jakim cudem oni selekcjonują te utwory, bo ciężko się wybiera najlepsze z najlepszych, ale było Alleine Zu Zweit, perełka Annie, czyli Not Every Pain Hurts

(choć bardzo bardzo liczyłam na to, że pojawi się Senses, które może jest troszkę inne od reszty utworów z Fassade, bo napisała go Annie, ale idealnie wpasowuje się w klimat płyty, takie rozmarzone, eteryczne...). Tilo parę razy chwycił za gitarę, ale nie wiem czy jego zmagania, oprócz atrakcji wizualnej miał nam coś więcej pokazać :D

Sam koncert przyrównałabym do bombonierki, gdyż z każdym utworem-czekalodką, można było odkryć kolejny rąbek tajemnicy, ale na moje Lightgestalt musiałam czekać cały koncert, choć z jednej strony to może i dobrze, bo napięcie się budowało niesamowicie.

Ogólnie chyba w Polsce lepszej scenerii jak zamek w Bolkowie nie ma dla tego zespołu, a i sam zespół pokazał, że jest idealnym zwieńczeniem 20-lecia festiwalu ;)

Link do setlisty(Copycat nie było z powodu opóźnienia^^).

http://sv070.sendspace.pl/cache/img/2013/07/17/2c/da2e7339945e4df60ff5dcc.450x450.jpg

Lightgestalt (z bisu)

http://www.sendspace.pl/file/7c226b2e8e937b91baeb358/lac-cp-2013

Zdjęcie na deser :D

(P.S. Stay dark! :D )

1 polubienie

Zgiń i przepadnij moja jasna strono... Czemu nie pisałaś, że jedziesz? Byś mnie zabrała ;___;

Jeej, dzięki temu Twojemu nowemu avatarowi moja ciemna strono nie rozpoznaję, co jest napisane przeze mnie czasami :happy:

A odpowiadając na pytanie:

Bo nie byłam pewna, czy się uda wszystko ugrać, nie miałam urlopu, żeby pojechać na cały festiwal, więc wszelkie PKSy/PKP odpadało, właściwie byłam pewna, że jadę, dopiero gdy się dogadałam z szefem rano w piątek, że się urywam wcześniej, aby się wyrobić z kierowcą ^^

Bynajmniej za rok też się wybieram, mam nadzieję, że na całość, bo chodzą słuchy, że pojawi się.... Draconian ♥ !

Tak w ogóle nie wiem, czy wiecie, ale Tilo niedawno obchodził urodziny (10.07), więc przy okazji zostały odśpiewane dla niego życzenia :D Mam nadzieję, że się niedługo z nimi zobaczę ponownie. Wszystkich, którzy nie znają, zapraszam do zapoznania się z twórczością tego niepowtarzalenego zespołu ;)

Chciałem sobie ostatnio ułożyć top 10 Lacrimosy, oczywiscie zadanie niewykonalne. Ale ku mojemu zdziwieniu według lasta (a przecież last się nie myli :P) najczęsciej słuchanym ostatnio przeze mnie utworem jest kawałek którego nie ma na żadnym albumie i jest tylko b-sidem :D

Teoretycznie mają 50 lepszych kawałków i bogatszych ale mam do tego słabość, duża dynamika jak na nich, maidenizujące fragmenty, sprawiają że o mimo że to tylko bonus to słucham go tak często ;).

Wg mojego lasta najczęściej odtwarzam Alleine Zu Zweit (jest to najczęściej odsłuchiwany utwór w ogóle xD) oraz Lichtgestalt :D

Aktualnie przesłuchuję całą dyskografię po raz drugi w poszukiwaniu jednej piosenki, ale ni cholery nie mogę jej znaleźć... Pewnie jest na jakimś singlu i nie została wydana na żadnym LP, albo coś w tym stylu...

Hmm przesłuchałam wreszcie na spokojnie tej tak bardzo polecanej przez Simo piosenki - Alleine Zu Zweit. Nie dla mnie. Wokal tego pana wcale do mnie nie przemawia... Może za słaby dla mnie? Nie wiem, ale muzycznie bardzo fajne. I pani też ładnie śpiewa ;)

Bardzo mi się spodobał ten zespół :)

a oto moja pierwsza ich ulubiona płyta ;)

http://www.youtube.com/watch?v=H9Pcc6qUHXE

Nie przepadam za Lacrimosą. Czemu? Bariera jezykowa jest dla mnie nie do przejścia. Gdy próbowałam przesłuchać "Elodię" poddałam się po 20 minutach. Nienawidzę niemieckiego.

Mnie też jakoś strasznie gryzie ten niemiecki... U Rammsteina mi pasuje, u Lacrimosy - niestety niekoniecznie.

Z Facebooka Lacrimosy - So today I can tell you that the new Lacrimosa song is all in all recorded and the mixing starts now... Zapowiada się chyba nowa płyta :)

To kategoria album of the year 2014 będzie miała bardzo silnego kandydata ;)

Jak pewnie niektórzy już wiedzą, owe prace które Tilo ogłaszał na fejsie, okazały się nie albumem, lecz Ep-ką „Heute Nacht”, która wyszła na święta i to tylko w limitowanym nakładzie. Zawiera ona utwór tytułowy. Plus kawałek Morning Glory w nowej wersji (stara też jest, a była ona meksykańskim bonusem do Revolution) oraz jeden kawałek live.

Na razie słyszałem tylko fragment trwającego ponad 7 minut utworu tytułowego i moje skojarzenia biegną w kierunku Fassade, a nawet do płyt wcześniejszych.

Ep-ka to jest również zapowiedź, tego co nas czeka w tym roku od Lacrimosy. Ma być ponoć nowe wydawnictwo koncertowe CD/DVD. No cóż, po Lichtgestalt na następną płytę trzeba było czekać 4 lata, wygląda na to że teraz też poczekamy do następnego roku albo nawet dłużej.

Because we want to celebrate the 25th birthday of LACRIMOSA on time: our new studio album will be released on 06 NOVEMBER 2015!

Byle do listopada <3