No proszę. :) Ten rok na pewno będzie udany muzycznie, gdy kolejny gigant szykuje swoje wydawnictwo. Nie zdziwię się, jeśli wyjdzie majstersztyk, szczególnie że ostatni krążek był jednym z najlepszych w bogatej dyskografii Lacrimosy.
Czekam co messer Tilo wymyśli, a że jest geniuszem kompozycji i aranżacji, to jestem spokojny. :)
Jak ktos przegapił, to Tilo podał jakiś czas temu tytuł, okładkę i tracklistę z długościami utworów.
01. „Mondfeuer“ 15:15
02. „Kaleidoskop“ 06.16
03. „Unterwelt“ 03.50
04. „Die unbekannte Farbe“ 05:35
05. „Der Kelch der Hoffnung“ 03:24
06. „Thunder and Lightning“ 03:55
07. „Tränen der Liebe“ 06:39
08. „Der freie Fall – Apeiron, Part 1“ 06:17
09. „Keine Schatten kehr“ 02:28
10. „Apeiron – Der freie Fall, Part 2“ 09:07
Otwieranie albumu kolosem, to rzadkość (nawet jeśli wspomnimy DPP). Zobaczymy na początku listopada, jak się krążek prezentuje nie tylko na papierze. :)
Takie info podał Tilo na FB. Nie wiadomo, czy chodzi o nowy album studyjny, czy koncertowy z orkiestrą symfoniczną (tak może sugerować okładka). Jednak niewątpliwie będzie to zaproszenia na muzyczną ucztę dla wielbicieli rocka/metalu i symfoniki - warto czekać. :)