Seba, musisz wytrzymać ten obecny "bałagan" na głowie - przy zapuszczaniu włosów zawsze jest podobny problem. Popieram radę Evi. I czekam na piękne długie hairki- myślę że do lata już będzie oki.
Poradziłem się trochę mamy i powiedziała mi żebym zostawił, a grzywkę podcinał leciutko ale jak już będzie serio długa. Tak więc zostawiam, dzięki za rady i trzymajcie kciuki za moją silną wolę ;)
Nie widze Cie w długich włosach. Takie jak masz na zdjęciach są okej : D No, ale to już Twój wybór, powodzenia : ]
Zawsze można obciąć włosy, ale to nieodwracalny proces na dłużej. Seba kciuki uruchomione:)
Też Wam pozazdrościłam i zapuszczam włosy, ciekawe co z tego będzie...
Chciałabym upolować taką sukienkę: http://www.hottopic.com/hottopic/PopCulture/ShopByPopCulture/License/Disney/Disney+Alice+In+Wonderland+Cheshire+Cat+Dress-10085335.jsp (i mam cichą nadzieję, że kiedyś otworzą Hot Topic w Polsce xD)
Wolałabym te buty : D
Zawsze możesz kupić przez internet : P
Z dostawą przez ocean? Trochę bym przepłaciła ;p
Hahaha, ano xD
Proszę o pomoc wszystkich forumowych glanowców :D
Przymierzam się do kupna pierwszej w życiu pary glanów (tak, mam prawie 22 lata i dopiero teraz chce sobie kupić xDDD ), ale mam pewne wątpliwości. Po pierwsze - czy glany bardzo obcierają na początku? Słyszałam, że przez pierwsze 2-3 dni jest kiepsko, ale jak ju z skóra się dopasuje do kształtu stopy to są najwygodniejsze buty na świecie. Właśnie dlatego chce je kupić, bo większośc butów jakie teraz produkują są niewygodne, albo brzydkie, albo nie ma mojego rozmiaru, a że zalezy mi na wygodzie to pomyślałam - czemu nie? W dodatku ile par butów można kupić w ciągu roku? W związku z tym też pytanie numer dwa - czy kupić rozmiar, który sie faktycznie nosi, czy o jeden rozmiar za duże/mniejsze?
Po trzecie (chyba najwazniejsze dla mnie) czy glan bardzo potęguję sylwetke? Czy stopa wydaje się dużo większa? Nie należę do szczupłych, a w dodatku mam dość szeroką i długą stopę w porównaniu do "normalnych" (rozmiar 42, dł. wkładki przeważnie 26,5 więc pozdro... ) xDDD
A i jeszcze jedno - polecacie bardziej ocieplane czy zwykłe? :D Steele czy Martensy? Które są wygodniejsze i lepiej wyglądają na nodze? :D
Pomóżcie :*
Też wolałabym buty :)
A sukienka trochę za prosta jak dla mnie.
[quote=“Sami”]Też wolałabym buty
Na takiej szpili? o.O ja bym nie dała rady.
Jillian z tym obcieraniem to raczej kwestia indywidualna. Mnie obcierały przez jakieś 2 tygodnie,a później to ustąpiło. Problemem raczej nie jest obcieranie, a to że jeżeli będziesz chodziła w nich przez cały dzień, to Twoje nogi będą trochę wymęczone. Co do rozmiaru to musisz sobie po przymierzać i wybrać najwygodniejsze.
Po trzecie (chyba najwazniejsze dla mnie) czy glan bardzo potęguję sylwetke? Czy stopa wydaje się dużo większa?
Tak optycznie zwiększają stopę, ale na sylwetkę raczej nie wpływają xD
ocieplane czy zwykłe?
Polecam zwykłe, przy obecnej pogodzie przegrzejesz się w ocieplanych. Poza tym zwykłe są bardziej uniwersalne.
Steele czy Martensy?
Jeśli chcesz nabyć typowe glany to polecam Steele, są dość wytrzymałe powinni Ci służyć co najmniej 3 lata.
[/quote]
Glany... Pierwszy tydzień jest ciężko, ale nie warto się zrazić, później jest już tylko lepiej :P
W sklepach internetowych z reguły podany jest rozmiar buta w przeliczeniu na centymetry, warto kupić o 0,5 -1 cm większe, jako że gruba skarpeta też swoje mierzy.
A co do trzeciego... Nie sądzę, by rzucały się w oczy... Czy będziesz nosiła pod spodniami, czy na wierzchu... KUPUJ JE :happy:
No i nie kupuj ocieplanych. To nie ma najmniejszego sensu. W zwykłych jest wystarczająco ciepło :P Ewentualnie zawsze można kupić wkładki. A co do marki... Aktualnie noszę Steady's. Jestem z nich cholernie zadowolony, zwłaszcza w porównaniu z poprzednimi Steelami.
Jill, a więc:
1. Obcierają, skóra na pięcie musi lekko stwardnieć i się dopasować - wtedy to są wygodne (aczkolwiek dla mnie na pewno nie są to najwygodniejsze buty na świecie, wolę tramposze)
2. Musisz kupić idealnie na styk. Glany mają to do siebie, że są dobrze wyprofilowane = mają być wygodne, bo to nie są już zwykłe buty. Jeżeli kupisz rozmiar za duże odczujesz to po pierwszym włożeniu nogi w but (miałem już 3 pary glanów, wszystkie zamawiane przez Internet i wszystkie odsyłane 3 razy ze względu na zbyt duży rozmiar (różnica wynosiła w każdym przypadku, uwaga - 0,5 cm...)
3. Jeżeli masz dużą stopę - tak. Ja mam rozmiar 46 i wyglądam jak bym chodził w kajakach (mama się śmiała, że wioseł nie dali w komplecie :D). Ale nie patrz na to jak to wygląda. Skoro sięgasz po glany to znaczy, że masz odważny charakter (no chyba, że podążasz za modą :P), więc skoro ty będziesz się w nich czuła dobrze - nikogo to innego nie powinno interesować jak wyglądasz i ty nie powinnaś patrzeć na reakcje ludzi.
4. Nie przepłacaj w wyborze glanów. Za pierwsze dałem 140zł i gdybym sam specjalnie ich nie rozwalił i nie pociął materiału wewnątrz, który mnie strasznie denerwował (robiły się takie kuleczki), to służyłyby mi nadal. Teraz mam glany STEEL i rozkleiły się po kilku miesiącach. Obecnie skrzypią mi jak cholera i muszę zainwestować w nowe :v
5. Nie kupuj glanów ocieplanych. Materiał w środku ma to do siebie, że się mechaci, robią się kulki i to strasznie przeszkadza i nieestetycznie wygląda. Do tego w lato jest w nich gorąco, gdzie w zwykłych jest w porządku. W zimę wystarczą grubsze skarpetki frotte i jest jak w piecyku.
Ja zanim wyszedłem w glanach na ulicę, to trzymałem je w domu przez 2 miesiące. W końcu się przełamałem i wyszedłem. Pierwszy raz był straszny... Co ludzie powiedzą, jak ja wyglądam, karlińskie dresy będą mnie prześladować... Tak samo było, gdy pierwszy raz w nich przyszedłem do szkoły. Nogi mi się tak trzęsły, że prawie się wywaliłem ze schodów ze stresu. Teraz mam to serdecznie gdzieś. Z czasem wzmocniłem swoją osobowość i doszły łańcuchy, pieszczochy (z tym też była jazda :D) i inne gadżety.
Powodzenia z kupowaniem ;)
Pamiętam, jak ja się bałam, jak przyszłam w swoich do szkoły pierwszy raz. Ja mam taki charakter, że chociaż sobie mówię "Emi, przecież masz gdzieś, co sobie ludzie pomyślą", to jednak w głębi duszy wiem, że to nieprawda. Nieśmiała jestem, nie znoszę, jak ludzie się na mnie gapią, chyba, że tacy, których znam, lubię, którym ufam. Podchodzę do tej szafki, stawiam przed stopami plecak w roli kamuflażu... I i tak nikt specjalnie nie zwracał uwagi na moje buty :D Teraz chodzę w nich zawsze i wszędzie. Kochane są. I ciepło w nich. I wygodnie. ^^ Ale latem za gorąco. I na początku obcierały, jak miałam krótkie skarpetki. Ale przestały.
Ewentualnie zawsze można kupić wkładki. A co do marki… Aktualnie noszę Steady’s. Jestem z nich cholernie zadowolony, zwłaszcza w porównaniu z poprzednimi Steelami.
A co było nie tak ze steelami?
Moja kumpela ma steele i nie narzeka
Musisz kupić idealnie na styk. Glany mają to do siebie, że są dobrze wyprofilowane = mają być wygodne, bo to nie są już zwykłe buty. Jeżeli kupisz rozmiar za duże odczujesz to po pierwszym włożeniu nogi w but (miałem już 3 pary glanów, wszystkie zamawiane przez Internet i wszystkie odsyłane 3 razy ze względu na zbyt duży rozmiar (różnica wynosiła w każdym przypadku, uwaga - 0,5 cm…)
Właśnie mam upolowane glany na allegro… ale chyba jak dopasuję sobie rozmiar według długości wkładki to nie powinno być problemu, prawda? Nie mam za bardzo dostępu do sklepów z glanami w mojej okolicy (nawet w Bydzi za dużo ichj nie ma, a jak są to na Fordonie miliard przystanków autobusowych od centrum o.O ) więc allegro mi bardziej odpowiada… naprawdę odradzasz kupno przez neta?
Ale nie patrz na to jak to wygląda. Skoro sięgasz po glany to znaczy, że masz odważny charakter (no chyba, że podążasz za modą :P), więc skoro ty będziesz się w nich czuła dobrze - nikogo to innego nie powinno interesować jak wyglądasz i ty nie powinnaś patrzeć na reakcje ludzi
Racja, mam gdzieś co pomyślą inni, ale lubie po prostu ładnie wyglądać xDDD Jak każda kobieta chyba
Ze mną jest podobnie jak z Millą - nie lubię jak sie ludzie gapią, nie lubię być “na językach” ale też się tym zbytnio nie przejmuję. Z czasem sie lekko uodporniłam
Szczerze? Tak. Każdy sprzedawca ma inną rozmiarówkę (co dla mnie jest chore) i może być (co jest bardzo prawdopodobne), że wybierzesz długość wkładki identyczną ze swoją, a i tak dostaniesz inny rozmiar. Zastanów się dobrze (ja akurat na prawdę nie mam gdzie kupić glanów, bo najbliżej jest do Szczecina, z tym że do tego miasta mam ponad 200 km i bardziej mi się opłaca zamówić przez Internet i najwyżej odesłać za duże niż płacić za bilet w jedną i w drugą stronę, bo wyszłoby 2x drożej).
No to chyba się wykosztuje na ten bilet i pojadę na koniec świata do Fordonu :D
Na twoim miejscu bym tak zrobił, bo z odsyłaniem jest masa roboty. Trzeba skontaktować się ze sprzedawcą, wypełnić i wydrukować dokument, dowiedzieć się czy za przesyłkę płacisz w obie strony czy w jedną, wrzucić do pudełka pieniądze za przesyłkę (jeżeli trzeba), zapakować to wszystko zaadresować i wysłać + ta niepewność czy następne też nie będą za duże/za małe.
Z butami z internetów jest mały problem, bo każdy sklep ma inną rozmiarówkę. Trochę się boję kupować buty w internecie, chyba że sklep ma wysyłkę i zwrot za darmo (to lubię :))
A ja mam Steele od pół roku i nic im się nie dzieje. Może to dlatego, że nie byłam z nich jeszcze na żadnym koncercie, tylko tak normalnie chodzę. Ale po pół roku codziennego użytkowania (i sprawdzania przez znajomych 'czy to naprawdę ma blachę?' poprzez skakanie mi po stopach) wyglądają wcale nieźle :)