Nasz image

Każdy lubi to co lubi;)

Ja wierna długiej cygańskiej kiecce i czerni.

Taiteilija jesteś facetem ? (wybacz że miałam Cię za kobietę).

Ja noszę się na czarno. Spódnice, spódniczki, obcasy i glany. Czerwone usta. To tyle.

Kiedy Taiteilija właśnie jest kobietą. :smiley:

Miałem okazję przekonać się na własne oczy. Między innymi dzięki temu szybko odnalazłem Cię na Głównym w Poznaniu. :smiley:

Shame on me.

Zmyliło mnie " noszę się jak Tuo".

Jakbym miała porównać to styl mój jest podobny do Amy lee chyba...

A ja wyglądam jak ja :) oprócz glanów nie zdradzam metalowych naleciałości. Ot, niewyróżniający się chłopak z tłumu. Raz na jakiś czas przyszpanuję tylko OS'ową koszulką xD

Zostawić was na chwilę, a już jeden z drugim mnie tytułują mężczyzną! :smiley:
Jak nie Adrian mnie zmienia w Taiteilijana to teraz Kaktuska ;).
Kiedy byłam dzieciakiem zawsze mi w rodzinie mówiono, że jestem synem, którego matka moja nigdy nie miała, bo byłam małym potworem typu “moja proca, moje petardy i moje drzewo!” - ale nie myślałam, że się taki osąd utrzyma! Nie no, żart, żart! Nie chowam urazy! :slight_smile:

2 polubienia

Ja właściwie niczym się nie wyróżniam jeśli chodzi o ubiór. Bluzka, dżinsy, sweter/bluza/kurtka skórzana, glany zimą... No może poza tym, że praktycznie w ogóle nie noszę sukienek (pomijając specjalne okazje/wyjścia), o spódnicach nie wspominając :P

Mój styl jest raczej typowo rockowy. Długie włosy, chusta na głowie w stylu Axla Rose, kamizelka podobna do tej jaką miał Slash w teledysku do Sweet Child O'Mine, skórzana kurtka, trampki i gitara. A skoro jesteśmy w takim temacie, to ciekawi mnie czy ludzie krytykują was za posiadanie własnego stylu? Mnie czasem od satanistów wyzywają na ulicy :D

Mnie z niewiadomego powodu też ilekroć nałożę glany, o czym wiesz Izzy, albo też wołają na mnie emo, co także nie ma uzasadnienia - irytujące - trzeba ignorować.

Mnie kiedyś ktoś spytał czy nie jestem cyganką o.O Z reguły jednak dopóki nie mam glanów i bordowej szminki wszystko jest spoko.

Mój styl jest raczej taki normalny. Koleżanki często mnie krytykują, bo mam np. krótkie spodenki (takie hawajskie), koszulę w kratkę i marynarkę w paski. No bo przecież wszystko musi pasować wzorami! A gdzie tak jest napisane? :slight_smile: Dobrałem wszystko kolorystycznie - wystarczy, co nie? :slight_smile:
Kiedyś w sklepie zaczepił mnie facet po czterdziestce, podał mi rękę i pogratulował stylu (?!). Byłem w szoku, tym bardziej, że szedłem z przyjaciółką, która to zawsze jest rozchwytywana…
Dlaczego, kurka, przyciągam uwagę nie tej grupie odbiorców!?

Może przerzuć się na 40 letnich facetów, to będą Cię podrywać równoletnie kobiety ?

A jest opcja…

…?

1 polubienie

Adrian ja też nie rozumiem przede wszystkim ma być dobrze tobie, a nie podobać sie komuś.

Jak bym chciał sie podobać wszystkim to kreacji na jeden dzień by mi nie starczyło.

Po za tym nigdy nie zważałem bardziej uwagi innym na temat jak sie ubieram.

1 polubienie

Ja mam swoją czarną bluzę z białymi wzorkami, czarne dżinsy i buty chyba też :D

Różnie się ubieram, ale to mój ogólny ubiór.

Jestem tajemniczy i tak mi wygodnie, po za tym nie ma związku z mrocznym sposobem postrzegania świata.

Lubie czerń :P

Gdybym chciał naprawdę wyglądać, tak jak sobie wyobrażam, to byłby to długi płaszcz właściwie taka szata, prosta tylko rękawy, kaptur, nie wiem jakiego koloru, na plecach symbol magiczny. To chyba była by standardowa wersja.

Wygląda tak jak u jedi.

p.s.

właśnie sobie myślałem gdzie jest ten temat :D

1 polubienie

Cóż ja ubieram się normalnie a bynajmniej tak zwyczajnie wskakuję w glany albo trampki (glany i trampki najlepsze buty jakie mogą być na świecie :) , w czarne dżinsy , t-shirty ze wzorami czach i sów (kocham czachy i sowy) , sweter albo w koszulkę Nightwish .

Nie jest to nic specjalnego ale Nightwish i glany wywołują zachwyt (przynajmniej u osób które wiedzą o co chodzi) . Po za tym nie można mnie rozpoznać że słucham metalu .

A jeśli chodzi o dodatki to sporadycznie,rzadko.Sukienki i spódnicy nie tknęłam od Pierwszej Komunii :)

Właściwie jest mnóstwo fajnych rzeczy które chciałabym nosić ale cóż brak forsy .. :D

W zasadzie, mój ubiór "na co dzień" nie jest zbyt wyróżniający się, nie licząc długiego czarnego płaszcza, którego to uwielbiam i glanów zimową porą.

Bardzo podoba mi się stylizacja wiktoriańska ♥

Ja też się nie wyróżniam, glany zimą, a tak to zwyczajne ubrania, tylko, że prawie wszystkie czarne. Ostatnio trochę podkolorowałam zawartość szafy, bo ludzie dziwnie się na mnie patrzyli... :P

Co do reszty, to się wogóle nie maluję, a włosy zwykle mam związane w warkocz.

Jeju, ja pół życia spędziłam w warkoczu, aż pewnego dnia powiedziałam sobie dość i postawiłam na naprawdę drastyczną zmianę: ścięłam włosy na krótko ^^ Mina koleżanek w szkole następnego dnia - bezcenna.

Teraz mam takie hmm.. dłuższe niż krótkie, ale jeszcze nie na tyle długie żeby powiedzieć średniej długości.. Jeszcze w lipcu miałam, po dwuletniej nieobecności u fryzjera, tak gdzieś tuż za ramiona. No ale zaczęły mnie doprowadzać do szału (jak rozpuszczone, to się wszędzie plątały; a ileż można chodzić w związanych - nuda). No i ścięłam znów. Teraz też już myślę co by tu ciekawego sobie na głowie zafundować :)

Ostatnio też coraz częściej też chadzam w czerni, bo jakoś tak rzeczy w tym kolorze same mi się do rąk pchają, gdy otwieram szafę :P

To musimy założyć klub Ludzi w Czerni. :P

1 polubienie