Nasz image

Ja właśnie podjęłam decyzję o znaczącej zmianie. Nie obcinałam włosów ponad rok, a w październiku zachciało mi się ubre czy jakoś tak (rozjaśnionych końcówek od jasnorudych na dole, do czerni przy nasadzie) i spaliłam sobie długo zapuszczane końcowe 15 cm. Teraz zamierzam się ich pozbyć i wrócić do ciemnoczekoladowego koloru.

Nie wiem czy pisałam już o mojej szafie - ale jak u większości gości tam praktycznie sama czerń.

u mnie królują swetry w odcieniach brązu i beżu, mam trochą fioletowych rzeczy, ale w sumie to wszystkie kolory w mojej szafie by się pewnie znalazły. buty lubię takie, których nie trzeba wiązać - na lato skate, a na zimę eskimoski :P w sumie to nie mam jakiegoś konkretnego stylu. rzadko się maluję i nie farbuję włosów. i to chyba wszystko :P

nie trza wiązać :D zawsze tak wciągam buty, no czasami się je poluzuje :)

no dlatego lubię najbardziej buty tego typu:

Oooo różowe :P.

A glany trzeba wiązać 2 godziny...

Polemizowałabym. Kwestia wprawy i ilości dziurek (ja mam klasyczne 10) oraz zastosowania odpowiedniego sznurowania.
Np. takiego: Ian's Shoelace Site – Over Under Lacing
No i oczywiście im dłużej nosisz but, tym bardziej staje się on częścią ciebie XD i sam dopasowuje się do stopy.

eee bez przesady :stuck_out_tongue: mnie najbardziej wkurzało wiązanie moich… 22? albo 21… nie pamiętam, ostatnio miałam je na nogach kilka lat temu :wink: ale klasyczne 10 wiązałam w jakąś minutę :wink: tylko lenistwo jednak wzięło górę, wolę nie wiązać :stuck_out_tongue: a różowo czarne buty uwielbiam :smiley:

[quote=“Freyja”]Maggie napisał(a):
A glany trzeba wiązać 2 godziny…
Polemizowałabym. Kwestia wprawy i ilości dziurek (ja mam klasyczne 10) oraz zastosowania odpowiedniego sznurowania.[/quote]

Ja tam moich nie rozwiązuję tylko poluzowuje a potem ściągam. Z zegarkiem w ręku ubranie 15-tek to 3 min.

Nowy sezon, nowa moda. Czy ulegacie trendom mody, czy stawiacie na wygodę i tzw. dobre samopoczucie ?

Wygoda i samopoczucie przede wszystkim. Tyle, że i ta kwestia jest sporna ; ) ja uważam, że glany są wygodne, ktoś inny powie że nie. Okres na wszystko w kolorze czarnym już mi minął. Teraz stawiam na wygodę, nosze to co mi się podoba i nie próbuję się dopasowywać do jakiegoś konkretnego stylu. Tylko jakoś to koloru różowego nie mogę się przekonać ; P

Trendy mody? Ja nie mam pojęcia, co jest teraz modne, noszę to co mi się podoba :P U mnie jak zwykle króluje dżins, rzadko noszę spódniczki, poza tym dziś pierwszy raz w tym roku nałożyłam bluzkę na ramiączkach. Kolory noszę różne (i tak, od czasów wady wzroku, ich nie rozróżniam), ale teraz na czernie (które luuubię) za gorąco także wolę nakładać to, co jaśniejsze. Nie maluję się praktycznie nigdy, nie licząc rzadkich okazji typu wesela, z fryzur najczęściej kucyk albo rozwiany włos, ew. warkoczyk... Także typem strojnisi nie jestem :-D Jeśli chodzi o buty, do szkoły noszę stare, acz wciąż ładne czarne adidasy (przydałoby się nabyć nowe), jak idę sobie po prostu na dwór, nakładam sandały "unisex", nic specjalnego, ale wygodne :D Zdarza mi się również nosić sandały do skarpet, jestem prawdziwą Polką ^^

Od dosyć dawna poluję na glany, wie ktoś może, gdzie nabyć fajne glanki za w miarę przystępną cenę? ;)

Ja swoje nabyłam za dokładnie 199zł, z Steela ; P Kupiłam je jakoś 4 lata temu w Galerii Bałtyckiej i trzymają do tej pory. To moje pierwsze i jedyne glany do tej pory. Uwielbiam je ♥

HPIM1313.JPG.8c66ec67971b2a2410b89b1ac82ed7f5.JPG

Steela miałam kiedyś takie w kolorze wiśniowym :) baaardzo je lubiłam, ale zdarłam je w dwa lata :)

ooo to ładnie, ja się zastanawiałam nad zielonymi, również ładnie się prezentują. Na moich oczywiście widać przetarcia i klasyczne ślady użytkowania, ale i tak to jedyne buty które wytrzymały (i trzymają) tak długo.

ja w moich przetarłam podeszwy >.< ale ja już taka zdolna jestem. z resztą tak to się kończy jak się chodzi ciągle w tych samych butach bez przerwy przez cały rok :3

Ja mam swoje ponad 7 lat :stuck_out_tongue: Jak się wypastuje, to prawie jak nowe XD Pogrubiana podeszwa, więc może dlatego wytrzymały tyle zim.

Cały rok w glanach przechodzić O.o Serio? Jak moja wychowawczyni z LO od polaka?

@Freyja - no ja od 13 roku życia do 20 mniej więcej chodziłam tylko w glanach. miałam jeszcze trampki na wf. i jakieś sandały w razie wyjazdu na jakieś wakacje lekkie. i adidasy na treningi :P

Nabyłam glany w drugiej gimnazjum, a teraz jestem już w drugiej liceum i nadal jakoś się trzymają. Kupiłam za bezcen właściwie - jedyne 120 zł mnie kosztowały - czarne, firmy Rascal. Osobiście nie przepadam za kolorowymi glanami - jakoś mi nie leżą i kojarzą się z kaloszami :happy:. Strasznie się ich namnożyło ostatnimi czasy (i kolorowych i czarnych) wśród pstrokatych nastolatków - kiedyś te buty coś oznaczały, a teraz zbyt często są trendem. Tak samo jak koszulki zespołów; Stonesi, Nirvana - marka ubrań. Dobrze, że jeśli o NW idzie to przynajmniej jesteśmy jeszcze w miarę oryginalni i co drugi dzieciak się z NW nie obnosi.

1 polubienie

ja w sumie glanów czarnych wychodziłam chyba 3 pary, te jedne wiśniowe miałam, białe i czerwone. i HD wysokie (20) - prawie w nich nie chodziłam :P jakby ktoś chciał to są na sprzedaż, prawie nie chodzone :P założyłam je chyba ze 3 razy :P

Wczoraj znajomy stwierdził, że ja mu wyglądam na gota. Jedynym problemem jest podobno to, że jestem zbyt wesoły. Prawda to? Nie wiem, ale skoro tak uważa... xD Chociaż szczerze wczoraj aż specjalnie przeczytałem opis subkultury gotyckiej na różnych stronach i w 95% pasuję do tego xD