Takiego tematu tu jeszcze nie było. No właśnie, jaki jest Wasz stosunek do poezji śpiewanej? Ja, szczerze mówiąc, nic do niej nie mam, a poza tym jest raczej dla mnie obojętna. Nie jestem nią bombardowana przez moich znajomych czy rodziców, więc nawet nie miałam okazji głębiej poznać tego gatunku. Tylko dzisiaj przy śniadaniu mama włączyła coś z poezji śpiewanej.
Nie należy do moich ulubionych ale mam tu swoich faworytów. Marek Grechuta, Grzegorz Turnau , Michał Bajor, Andrzej Sikorowski i wielu innych, żeby nie zanudzać -to bardzo ciekawe glosy do takich wykonań. Apropo zagranicznych wykonawców trudno nie wspomnieć o Bułacie Okudżawa, Włodzimierzu Wysockim czy Nicku Cave.
Bardzo lubię polskie interpretacje niektórych utworów powyższych wykonawców- świetne teksty- i takie przytoczę:
Ja raczej nie przepadam za znaczną częścią tego gatunku w klasycznym rozumieniu, ale śpiewanie poezji niekoniecznie na modłę Kaczmarka czy Bajora jak najbardziej mnie przekonuje. Na przykład ostatnio doświadczyłam czegoś takiego:
♥ ♥ ♥
Też nigdy nie byłam szczególnie zainteresowana poezją śpiewaną, ale czasami, jak trafię na jakiś kawałek, to mnie to zaciekawi. To chyba kwestia klimatu – trochę nostalgicznego, spokojnego, ale też pełnego emocji. Myślę, że warto od czasu do czasu posłuchać, może znajdziesz coś, co Cię poruszy!
_______________________________________