Pochodzę z wielopokoleniowej rodziny. Silnie zakorzenione tradycje, wartośći, mądrości i wiele cech zawdzięczam przodkom. Znałam swoich pradziadków ( żyli prawie po 100 lat!!). Cenię i podziwiam dziadków ( jeszcze żyją). Sami żyjemy w trudnych czasach. Pomoc rodziców to skarb. Według mnie realizowanie się w rodzinie to jeden z życiowych celów. Mam wspaniałego męża i 7-letniego Franka. Od jakiegoś czasu synek zaczął się interesować NW..;) Wiadomo-ja słucham, to i on. Z początku martwiłam się. Myślałam, że jest za mały, że to zbyt poważne i trudne dla niego. Ale niepotrzebnie. Po rozmowach z lekarzami, nauczycielami i znajomymi uspokoiłam się. Stwierdziłam ok i nie zabraniam. Jak chce to niech słucha. I rośnie mały fan! Bardzo często usypia przy Creek Mary's Blood, Swanheart, Sleeping Sun, Eva..Bardzo mu się podoba nowa płyta. Puszcza sobie filmiki do SBTB lub TGSOE na YT, bo tam są planety, kosmos, świat podwodny, jakieś żyjątka i dinozaury. Uwielbia Ghost Love Score w wykonaniu Floor. Zna chyba wszystkie jej wykony koncertowe;) Taki meloman!:)
anulka79 to cudowne, że mądrze wprowadzasz syna w świat muzyki i to tej ambitnej- podziwiam takie matki:)
Ogólnie uważam, że nasze dzieci powinny obserwować wszystko czego są ciekawe- sprawy "trudniejsze" pod nadzorem opiekunów. Rodzice powinni pokazywać świat i uczyć co dobre i cenne:)
Spytałem córkę, co by chciała na 15 urodziny. Powiedziała, że chciałaby gdzieś pójść tylko z tatą i była przeszczęśliwa jak wybraliśmy się do teatru. Możemy się silić na smartfony, tablety, x-boxy, markowe ciuchy, a takie chwile pokazują, co jest naprawdę ważne dla naszych dzieci.
O! Nie wiedziałam że znajdzie się tutaj taki temat, hah :D
Rodzina i bliscy są dla mnie bardzo, bardzo ważni, jednak tak patrząc na siebie, jakoś nigdy nie widziałabym siebie w roli matki. Osobiście bobasy nie robią na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia. Ostatnio pewna osoba mi wytknęła, że zamiast przesiadywać w tym zadupnym mieście z którego pochodzę i (w którym niestety nadal siedzę, bo to niestety nie mój wybór), powinnam coś z sobą zrobić, ponieważ ona jest w trakcie 'stabilizacji' swojego życia i ma bardzo poważne plany życiowe, czyli narzeczeństwo i praca, cholera, co mnie to obchodzi? Sugerowała mi, że z szaleństwami i rozrywkowym życiem powinnam dać sobie spokój, w dodatku kiedy byłam dość bliska 'ustabilizowania' swojego życia, ale mój związek okazał się fiaskiem z czego się cieszę, bo lepiej wtedy niż później, a potem cierpieć z tego powodu. Podkreśliła mi, jaką jest spełnioną i szczęśliwą kobietą, kurczę, ale ja przecież też jestem szczęśliwą osobą, pomimo tylu prób życiowych, potrafię się cieszyć z własnego życia i nikomu nie muszę tego udowadniać że tak jest. Śmieszy mnie to, kiedy ludzie starają się mierzyć innych swoją miarą. Każdy jest inny i kropa. Zdałam sobie jakiś czas temu sprawę, że jestem młodą dziewczyną i jeszcze wiele pięknych chwil jest przede mną, nie chcę tego schrzanić. Młodość jest raz w życiu, to taki jednorazowy bon, który wypada dobrze i z głową wykorzystać :)
Tak czytając wasze komentarze, fajnie że wam się układa, tak trzymajcie. Niech każdy będzie zadowolony na swój własny sposób :)
Tak jak chyba większość osób w moim wieku, nie planuję mieć dzieci (jeszcze). Takie czasy, najpierw trzeba sobie poukładać jakoś życie, ustabilizować się finansowo itd... Poza tym, nie zniosłabym takiej odpowiedzialności. Tyle obowiązków naraz O.o Zresztą, nie do końca wiem jak zachowywać się w obecności takich maluchów, nie rozumiem co do mnie "mówią", a jak taki szkrab zaczyna płakać to po prostu panikuję. Jestem jedynaczką, w rodzinie też nie było zbyt wielu dzieciaków młodszych ode mnie, dlatego nie miałam styczności z małymi dziećmi.
I w ogóle odpowiedzialność raz jeszcze. Nad sobą nie potrafię zapanować, a co dopiero nad taką drugą istotką. Dlatego nieźle mną trząchnęło, jak poproszono mnie o zostanie matką chrzestną. Odmówić nie mogłam, ale w domu dawałam wszystkim przez to popalić. Byłam okropnie zła. Dopóki nie zobaczyłam małego Julka. Zawładnął moim sercem ♥ Staram się być najlepszą ciocią, jaka tylko może istnieć. Mam już cały plan wychowawczy :P
Odkopałam spod sterty kurzu i rupieci moje stare książki i teraz jestem mistrzynią bajek i baśni wszelakich. Nie dopuszczę, żeby z mojego chrzestnego synka wyrosło takie coś, co to nie czyta książek. A jak tylko trochę podrośnie, to podaruję mu "The Life and Times of Scrooge" ♥
A skoro już przy dzieciach jesteśmy, to podzielę się z Wami moim ostatnim znaleziskiem. Nie wiedziałam gdzie to wstawić, a tu nada się idealnie:D
Moja córka w rockowym stylu sięga po 3 nagrodę w dzielnicowym konkursie piosenki na 100-lecie niepodległości.
Błażej, ten link nie chce mi się otworzyć. Mógłbyś wstawić jeszcze raz, bo jestem bardzo ciekawa wykonania Twojej pociechy :)
Moja córka w rockowym stylu sięga po 3 nagrodę w dzielnicowym konkursie piosenki na 100-lecie niepodległości.
https://www.youtube.com/watch?v=t8E5baajvzw
Błażej, ten link nie chce mi się otworzyć. Mógłbyś wstawić jeszcze raz, bo jestem bardzo ciekawa wykonania Twojej pociechy :)
Teraz powinno zadziałać :)
Dumny tata i o to chodzi: sukcesy naszych dzieci to nasze osiągnięcia. Super, że córcia ma pasje, to b ważne u każdego człowieka, gratuluję i życzę powodzenia:)
Super! Właśnie przesłuchałam i jestem pod wrażeniem! Twoja córka ma mocny głos i odniosłam wrażenie, że dość swobodnie czuje się na scenie. Ma potencjał i kto wie, może rośnie młoda wokalistka? :). Dobry pokład i ciekawa interpretacja! Możesz być dumny z pociechy!
Dzięki serdeczne :). Dużo inwestuje w śpiewanie (o sile jej głosu mam okazję nierzadko się przekonać w bynajmniej niemuzycznych okolicznościach ;)) i rzeczywiście robi to z pasją, jak napisała Beata. Na to, że miała trochę chore gardło i musiała wystąpić jako pierwsza, osiągnęła naprawdę dużo. Bardzo prawdopodobne, że pomógł jej dobór piosenki i element zaskoczenia - zgłosiła, że zaśpiewa "Pierwszą kadrową" i jury zapewne spodziewało się tej prostej żołnierskiej przyśpiewki, a nie dynamicznej wokalnej aranżacji wiersza E. Słońskiego.
Jestem pod wrażeniem Błażej! Gratulacje dla córki - naprawdę świetne wykonanie!