Wokalistka w Nightwish

Czy NW+ Tarja to nie jest "cud " w muzyce?:

Ta kompilacja stawia Anetkę w złym świetle, a fragmenty z Floor są strasznej jakości. Co do pytania o "cud" wtedy- tak, dziś ich drogi zdążyły się już rozejść, niestety już do siebie nie pasują.

Za to mam marzenie, by Floor z nimi pozostała.

Bardzo często czytamy o pisaniu wokalu pod konkretny głos, jakoś nigdy mi się to nie zgadzało?

I miałam swoje słuszne przeczucia, tak mówi Tuomas:

"Prawdę powiedziawszy pisanie utworów nie ma nic wspólnego z głosem. To jedna z tych rzeczy, które ludzie źle rozumieją – ja nie piszę utworów pod konkretny głos. Oczywiście to pomaga, kiedy podczas procesu tworzenia znam możliwości wokalne danej osoby, ale w rzeczywistości nie robi to tak dużej różnicy. Kiedy pisaliśmy utwory na "Dark Passion Play" nie wiedzieliśmy jeszcze, kto je zaśpiewa, a mimo wszystko wyszły dobrze. "

Tak bardzo wielu ludzi tego nie wie, że żadna płyta NW nie była, nie jest i nie będzie pisana pod wokal to wynika z filmowo-klasycznego stylu pracy Tuomasa który podporządkowuje wszystkie elementy utworu kompozycji a nie na odwrót,to wokal musi się dostosować.Paradoksalnie najbardzie ceninona wokalnie płyta nw "Ocenaborn" była dla Tarji bardzo bardzo nie komfortowa, a sesje wspomina jako koszmar i jej wokal przynajmniej w kilku kawałkach na czele ze "Stargazers"został nagrany w ten sposób że po tym jak się zapierała że nie możliwości żeby coś takiego zaśpiewała mówili jej że tasma jest wyłączona, spróbuj a nuż sie uda, rozluźnij się nikt tego nie usłyszy a efekt mamy na płycie:-D

Oczywiście już po skomponowaniu można z wokalistką podyskutować że chciałabym obniżyć linię wokalną troszkę i to pomaga ale na sam proces twórczy, komponowanie, styl utworów nie ma najmniejszego wpływu, wokalistka nigdy nie brała udziału w próbach, w komponowaniu i teraz pod koniec 2013 Tuomas w domu napisze całą płytę tak jak porzednią mimo że dopiero w 2014 podejma decyzje o wokalu właśnie z tego powodu że to nie ma i nie miało nigdy wpływu na muzykę :)

1 polubienie

Tarja faktycznie była najlepszą wokalistką Nightwish'a.

Może to kwestia tego, że była pierwszą wokalistką i to właśnie ustawiło poprzeczkę dla innych wokalistek tak wysoko.

Nie mam urazy do Anette, wiem ile pracy i nerwów włożyła występując z NW oraz zdaję sobie sprawę z poczynionych przez nią postępów od DDP do IM (gdyby została nie narzekałabym - już przywykłam) ; jednak Tarji nie pobiła.

Styl Anette nie pasował kompletnie do stylu NW, więc rozpad był czymś do przewidzenia. Pani Olzon nie jest i nie stanie się typową hardą, lodową metalową diwą, zatem fani nigdy nie zaakceptowali jej zupełnie w NW - była lekko obca w tym dziwnym metalowym półświatku...coś jak królewna żyjąca wśród troli :-D.

Życzyłam jej i życzę jak najlepiej - mam nadzieję, że znajdzie sobie muzykę, którą będzie tworzyła w spokoju i, do której będzie w pełni pasowała.

Floor...póki co wywarła na mnie raczej pozytywne wrażenie.

Pasuje do metalowego klimatu, ma doświadczenie i dobry głos. To nadal nie Tarja, ale ostatecznie jest lepiej niż w przypadku Anette.

Pani Jansen, z tego co usłyszałam do tej pory, dosyć średnio brzmi w piosence 'Scaretale' - Anette jest nieodmienną królową tego utworu, ale inne piosenki wychodzą jej bardzo dobrze i coraz lepiej z koncertu na koncert.

Jest raczej monstrualna, ale po obejrzeniu kilku wywiadów wydaje się sympatyczną istotą - oby została! ;)

Popieram.

A co do Floor - no cóż After Forever już nie ma, ReVamp póki co też nie jest zbyt aktywny..

Po genialnym wykonaniu GLS przez Floor nie mam wątpliwości, że chcę ją bardzo w zespole. Jestem pewna, że wszystkie kawałki przez nią wykonane pobiją i Tarjowe i Anetkowe też. Wiadomo, sentymentem będziemy darzyć zawsze EOAE, ale "inność wokalna" FJ jest wspaniała.

1 polubienie

Floor nie ma szczęścia do swoich zespołów, więc może uda jej się zostać w NW, byłoby cudownie ;)

Jak dla mnie idealnie wpasowuje się między obie byłe panie, dzięki czemu przekonałam się do utworów z IM i DPP.

Nowa jakość, nie lepsza, ale na porównywalnym poziomie.

Miło byłoby zobaczyć Tarję i Floor w Ghost Love Score, nie w jakieś kompilacji, a na żywo, marzenie.

1 polubienie

Wątpię czy TT zechce cokolwiek wykonywać z NW, ale nadzieja jest, bo obie panie lubią się, więc kto wie?;)

Mi to się marzy wielki (np. jubileuszowy) koncert z orkiestrą, na którym wystąpią wszystkie trzy wokalistki :3 Albo cztery - kto wie jak się losy potoczą ;)

1 polubienie

Mi to się marzy wielki (np. jubileuszowy) koncert z orkiestrą, na którym wystąpią wszystkie trzy wokalistki :3 Albo cztery - kto wie jak się losy potoczą :wink:
To byłoby piękne… Ale co na to Holopainen?

Jeśli nadarzyłaby się taka okazja, chcielibyście dać koncert na żywo, w którym pierwszy akt byłby z Tarją a drugi z Anette?
Tuo: NIE, NIE! Nie, to byłaby skrajnie grubiańska rzecz do zrobienia.
http://nightwish.pl/zespol/wywiady/wywiad-z-tuomasem-26-09-12/

A jak pisałam, że fajnie by było, gdyby Tarja wystąpiła gościnnie, to mówiliście, że nie możliwe :D

Mało jest na świecie rzeczy niemożliwych i zazwyczaj "póki życia, póty nadziei" :P

Zabawne że Tuo mówi o grubiaństwie biorąc pod uwagę przeszłe posunięcia zespołu, tzn. sposób rozstania się z Samim i z Tarją...

Problemów między Anette i Tarją na scenie pewnie nie było, ale pytanie jak one obie zareagowałyby na ponowną współpracę z Tuo ;)

Tarja zapytana kiedyś w wywiadzie czy rozważa jeszcze kiedyś współpracę z Nightwishem powiedziała pół żartem pół serio że tak ale pod warunkiem że zostaną wymienieni wszyscy członkowie zespołu i managmentu (Ewo itd) ;)

Byłam w szoku, gdy rozstali się z Tarją. Byłam w szoku, gdy to samo stało się z Anette. Przestałam przywiązywać do tego wagę. Potrafię zrozumieć, jeśli ludzie się nie dogadują, jeśli pojawiają się jakieś 'przeszkody' nie do przeskoczenia na wspólnej drodze. To tylko zespół i nikt nie podpisywał cyrografu z Tuo, że zostanie w NW 'foriva', ale sposób w jaki Tuo rozstaje się z ludźmi jest lekko mówiąc nie do przyjęcia dla mnie. Cenię jego twórczość, kocham to co robi, ale po jego ostatnich zachowaniach w głowie mi się nie mieści, że ktoś taki może tworzyć coś tak pięknego. Tak, tak - ktoś powie, że przecież go nie znam. Ale chyba przyznacie, że to jak się zachowuje wyrzucając kompana z zespołu, bez względu na powód, nie świadczy o nim zbyt dobrze. W końcu ta instytucja nazywa się 'zespół' nie bez powodu.

Kiedy zaczynałam słuchać NW, to głos Tarji mnie oczarował. I jej wykonania nadal grzeją moje serce.

Kiedy dołączyła Anette, dałam jej szansę i nie zawiodłam się. Wylano na nią ogromne ilości pomyj, a mnie się zdaje, że samo DPP było po prostu słabo zmasterowane. A koncerty? Cóż, myślę, że prowadząc tak morderczy tryb życia nikt nie śpiewa jak Maria Callas. No i oczywiście oberwało się Anette za to, że nie jest Tarją. Jak gdyby zatrudnienie drugiej Turunen coś zmieniło. Dam sobie rękę uciąć, że było by jeszcze gorzej. Rzecz nie w tym, że panie różniły się diametralnie, ale w tym, że malkontentów nie brakuje na świecie.

Co do Floor, cenię ją bardzo. Przynajmniej w końcu dostałam impuls do zapoznania się z muzyką After Forever, gdy Floor dołączyła do NW. Ale nie chciałabym, by w NW została. To fajna babka, poważny artysta, a panowie z NW widzą mi się ciuty niepoważni niestety.

3 polubienia

Wiesz to nie tak że ktoś kogoś wyrzucił, tym razem to trochę inna sprawa moze przekleje to co kiedyś napisałem na naszym facebooku bo mało osób w gruncie rzeczy to wie: :slight_smile:

[quote=‘z fb’"]Drogi Nightwisha i Anette rozeszły się głównie na tle tego że ona nie chciała tyle koncertować, jeździć po świecie i żyć cały rok w trasie mając dzieci i dom. Początkowo to nie był problem ale ta sytuacja nieporozmień zaczynała z czasem narastać czego apogeum mieliśmy w czasie trasy w usa. Pisał o tym w dzień rozstania kierowca nightbusa. Najprawdopodbniej mieli ustalone rozstanie za obopólną zgodą, dla dobra obu stron w listopadzie i Anette miała odejść po koncercie w Hartwall Arena i mając to razem ustalone musieli skasować reszte tournee albo znaleźc rezerwową wokalistkę, zrobili to drugie, poinformowali Floor o tym fakcie Floor która czekała na listopad.Choroba Anette, wiadomośc o ciązy i zamieszanie z koncertem z dziewczynami z Kamelota tylko przyspieszyły to co wcześniej Anette i Nw ustalili dochodzać pewnie do wniosku że nie ma się sensu męczyć razem do listopada i Floor dostała nagle smsa przylatuj do usa i półtora dnia później wystąpiła już na scenie.[/quote]

Osobiscie lubię całą trójkę, mam nawet wrażenie że dzięki temu muzyka Nightwish moze być malowaną rózna paletą barw.

Przepraszam, ale nie mnie osądzać powagę sytuacji na podstawie tego, co pisał kierowca busa... Osądzam po zachowaniu obu zainteresowanych stron, a te jak na razie udają, że się nie znają, i nigdy się nie spotkały. Co z kolei każe mi myśleć, że wcale nie było obopólnej zgody etc etc. Swoich wniosków wysnuwać nie będę, bo wiadomo co to by się działo z szafą, jakby jej sznurek przyczepić ;) Fakty są takie, że przyjemna sprawa to nie jest, bo inaczej wprost by napisali, że się szanują, ale oni chcą grać, a dla niej liczy się dziecko, rodzina, kwestia bycia w zespole tej rangi być może ją przerosła i rozstają się w przyjacielskich stosunkach. Tak nie jest, albo oświećcie mnie, bo może czegoś nie doczytałam gdzieś....

Czyli to serio co kiedyś przeczytałem, że Tarja nie była za ostra, czy coś.
No fajnie, jak Tuo taki jest, to ja mam go w nosie. :smiley:
Nie wiem, jakie ma plany wobec albumów, może specjalnie, dopasowuje wokalistki.

Jeśli nadarzyłaby się taka okazja, chcielibyście dać koncert na żywo, w którym pierwszy akt byłby z Tarją a drugi z Anette?
Tuo: NIE, NIE! Nie, to byłaby skrajnie grubiańska rzecz do zrobienia.

Po co ten ton, już bym zniósł cynizm. eh

Szkoda, że Anette, tylko dwa albumy nagrała. Chętnie zobaczyłbym jak, zaśpiewałyby nie na swoich albumach. :slight_smile:

Ja nie będę wybierał która lepsza, bo wszystkie umieją, liczy się barwa głosu, a nie jestem fanem opery, ale co mnie to, skoro to taki styl, to lubię słuchać tej muzy. :smiley: yeah

Ej podrzucimy Instrumental -e im ? :slight_smile:

Jest Tuo to jest Nightwish. A że artyści rotują się w zespołach z różnych przyczyn - tak było, jest i będzie. Jest Tuo to jest Nightwish:)

Wbrew pozorom skoro członkowie milczą to najbliższym dostępnym źródłem informacji są rzeczy przekazywane przez Troya czy kierowca Nightbusa (który nie jest jakimś tam kierowcą ale najbliższym członkiem ekipy i równoczesnie jednym z osób odpowiedzialnych za oficjalną stronę) bo oni przebywają z nimi na codzień i widzę co się dzieje i ich uwagi mogą być cenne :)

Ale faktem jest że nigdy się nie dowiemy nic bo obie strony mówią że to sprawy prywatne i przez wzajemny szacunek nic publicznie nie bedzie mówione.Może to i dobrze, wiele zespoów zmienia skład podając info tylko "od dziś zamiast gitarzysty X ,gra z nami gitarzysta Y" i tak tez jest okay.

A wchodząc bardziej na temat to naprawdę warto to rozsiewać wszędzie z kimkolwiek rozmawiacie że żaden album nie był w najmniejszym stopniu pisany pod wokal bądź dostosowywany do niego a niestety taki mit jest powszechny wsród fanów ;). Rodzaj wokalistki w nightwishu de facto nie przekłada się w ogóle na muzyczno-tekstowy styl albumu bo ten zalezy od autonomicznego pomysłu Tuomasa. :)