Wokalistka w Nightwish

Długoletnia współpraca zespołu z Tarją Turunen określiła magiczny i baśniowy klimat muzyki i bardzo trudno było fanom przestawić się na "pospolity" wokal Anette Olzon. Odejście każdej z Pań z kapeli za każdym razem powodowało rozłam fanów i niepokój o damski wokal w formacji. Floor Jansen gościnnie występująca w Imaginaerum World Tour szybko zdobywa zwolenników i to nie bez powodu. Doskonale wykształcona muzycznie, świetnie prezentująca i charakterystycznie poruszająca się na scenie radzi sobie wokalnie z calutkim repertuarem Nightwish.

Jaka jest Twoja opinia na powyższy temat?

A może masz swoją kandydatkę na wokalistkę w NW?

Dla mnie - tylko Tarja. Cieszę się, że Anette to już historia, mimo, że włożyła sporo pracy, żeby wypracować jako taki poziom.

Mam cichą, cichutką nadzieję, że uda im się dogadać i Tarja znów wejdzie na swoje miejsce... W tym przypadku, zawsze kiedy zdarza mi się słuchać "Bye bye Beautiful" odnoszę wrażenie, że śpiewają o niej:

"Did you ever hear what I told you?

Did you ever read what I wrote you?

Did you ever listen to what we played?

Did you ever let in what the world said?

Did we get this far just to feel your hate?

Did we play to become only pawns in the game?

How blind can you be, don't you see?"

w tym najbardziej "nadziejotwórcze" zakończenie:

"You chose the long road, but we'll be waiting"...

Nie znam genezy tego utworu, niemniej tak go sobie na własny użytek dopasowuję :)

Tuomas to rak (jeśli się nie mylę), więc jest w stanie przebaczyć jej, dla dobra wyższego ;)

Zgadzam się z margoQ. Do tej pory mimo kunsztu Floor , nikt nie przebił Tarji w NW. Zobaczymy jednak jak rozwinie się sytuacja pod wpływem ostatnich koncertowych wydarzeń? Floor radzi sobie coraz lepiej, śpiewa dość podobnie jak Tarja, ale na swój sobie charakterystyczny sposób. Tym samym nadaje piosenkom troszkę inny muzyczny klimat- co je ciut urozmaica. Jeśli chłopaki postanowią jednak znów eksperymentować z doborem wokalistki jak to było z Anetą, to czeka nas kolejna faza rozczarowań- czy to możliwe?

Za mało słyszałam wersji Floor, żeby się wypowiadać, bazuję na tym, co znam z jej dotychczasowego dorobku.

Niech już oni tak nie eksperymentują, bo - jak pokazuje doświadczenie - na dobre im to nie wychodzi. Pierwsza myśl (ergo: Tarja) była najlepsza :P

margoQ to wiadomo, ale nie fantazjujmy;)

Trzeba się przywołać do porządku i ogarnąć przed kolejnymi Najtłiszowymi wyzwaniami;)

Beatko, ja tam tylko wyrażam swoją opinię :)

Jasne: pożyjemy - zobaczymy :) Jak mi nowa nie będzie pasować - nie będę słuchać :P

Jestem Ciekawa czy zaskoczą nas, wyborem nowej wokalistki jak poprzednim razem.

Ja będę słuchać i fanować zespołowi, dopóki Tuomas będzie miał w twórczości coś do powiedzenia. Uważam, że mimo zmian i róznych doświadczeń dusza pozostaje wrażliwa , choć z pewnością ostrożniejsza. Więc kto by tam nie śpiewał i tak na życzenie Tuo zrobi to Najtłiszowo.

Święte słowa Beato. Dla mnie zespół to całość, a nie tylko wokalistka. Liczy się to, co zespół ma do przekazania, nie ważne jakim głosem :D Dopóki Tuo pisze teksty piosenek, będę z nimi całym sercem :)

Ponieważ - jak radośnie przytupuje tu większość ;) - nie ma widoków na powrót Tarji, a chłopaki zmieniają dziewczyny, jak rękawiczki w związku z powyższym kolejny opowiadam się za opcją, dzięki której wilk byłby syty i owca cała: żadnego stałego składu; taki zespół z gościnnymi wokalami, jak - co już pisałam - Snakeskin czy This Mortal Coil. Tylko muzycy stali.

Na pewno miałabym spore obiekcje przed przeflancowaniem na grunt NW jakiejś znanej już z innych zespołów gwiazdy.

No nie wiem czy takie wyjście byłoby dobre na dłuższą metę...

już chyba wolałabym znosić ich poszukiwania idealnej wokalistki zmieniając ją do dwa albumy...

Przecież praktycznie to robią?

Zmieniają kolejną wokalistkę po kilku albumach?

Skoro tak, to niech zmieniają i na każdy :P

chodzi mi o POSZUKIWANIE idealnej wokalistki, a nie o zmienianie jej celowo co album. Poszukiwania w końcu zawsze przynoszą upragniony skutek, wytrzymałabym te zmiany gdyby to miało prowadzić do odnalezienia wreszcie kogoś, kto zostałby na stałe. Znów mnie nie zrozumiałaś.

  1. Nie osądzaj, czy zrozumiałam, bo tego nie wiesz. Odebrałam twoją wypowiedź i odniosłam się do tego, co uznałam za warte odniesienia.
  2. Jakie ZNOWU??? O.o
    Czy to, że mam swoje zdanie i nie dam sobie na siłę go narzucić znaczy, że czegoś nie rozumiem?
    Poza tym, jakoś nie przypominam sobie, iżbyśmy już w jakimś wątku stwierdzały z którejkolwiek strony “niezrozumienie” :stuck_out_tongue:
  3. Jeśli zarzucasz komuś niezrozumienie (szczególnie “znowu”) zastanów się, czy umiesz odpowiednio ubrać w słowa swój przekaz. (To samo się tyczy mnie i innych, po prostu piszę tutaj, bo zarzuciłaś rybkę).
  4. Poszukiwania NIGDY NIE DAJĄ GWARANCJI SUKCESU. Szczególnie, jeśli w grę wchodzi perfekcjonizm. Dlaczego? To jak ze “starymi kawalerami” i “starymi pannami” - z czasem wymagania rosną i coraz trudniej zaakceptować charakterologiczne rozbieżności.

Nie ma idealnej wokalistki, nigdy nie będzie tak żeby wszystkim się podobała wokalnie i wizualnie.

A to , że macie skrajnie różne sposoby odbierania wypowiedzi to nie powód do wytyków . Tak opcja jest doskonała i należy wyjaśniać wątpliwości - kategorycznie zabraniam się oburzać!

Hmm.. W kwestii nowej wokalistki oczekuje czegoś nowego, totalnie nowego. Niech nas zaskoczą :D Najlepiej niech będzie to ktoś świeży, jakaś nowa wokalistka, coś nieznanego. Co do Floor.... Nie pasują mi jej wykonania piosenek dla Anette jak i Tarji. Nie ucieszyłbym się zbytnio gdyby została pełnoprawną członkinią zespołu, aczkolwiek jej nie skreślam, to że nie podoba mi się jak wykonuje "cudze" utwory nie oznacza że nie byłaby w stanie nagrać z NW dobrego materiału.

No cóż, ja specjalnie na tą okazję sięgnęłam do różnych materiałów, żeby mieć jakąś skalę porównawczą... Wnioski są takie, że do Tarji jej brakuje co nieco, a Anette przerasta. Niemniej uważam, że całkiem dobrze dała sobie radę w tak wymagającym materiale jak "Dark Chest of Wonders". "Nemo" zaśpiewa każdy, więc nie komentuję :P Za to nie mam odwagi sięgnąć po jej wersję "Ghost Love Score"... "Scaretale" w jej wykonaniu akurat mi podpasowało (co też już pisałam), więc uważam, że i ze "starym" materiałem dałaby sobie radę :P

Niemniej wcale nie uważam, że stawianie na "sprawdzony" głos jest najlepszym wyjściem. W przypadku (brzydko mówiąc) "przechodzonych" wokalistek zawsze istnieje hm... ryzyko?, że będą porównywane, postrzegane, przez pryzmat dotychczasowego dorobku. Dla mnie Floor to After Forever.

Podobna sytuacja była z Tarją jeszcze za czasów NW. Nagrała kilka piosenek z Beto Vasquezem i do dziś można znaleźć w internecie te utwory podpisane przez nieuświadomionych fanów np. Nightwish - Sadness in the night…

Myślę, że jednak to nie to samo tak do końca, ponieważ Beto Vazquez nie jest aż tak znany i popularny, jak After Forever czy Epica, zatem nie sądzę, aby to w jakiś bardzo zdecywany sposób rzutowało. Tarja nie zaczęła być rozpoznawalna dzięki BV, co akurat w przypadku dwóch pozostałych dziewczyn akurat już ma miejsce.