End of an Era – album NW zawierający materiały z koncertu z trasy promującej longplay - "Once" z 21 października 2005. Był to ostatni koncert zespołu z wokalistką Tarją Turunen w składzie.
Koncert jak dotąd mojego życia, chociaż oglądany tylko w monitorze. Kocham tam każdy kawałek i odtwarzam w pamięci każdy gest muzyków- genialne:)
Z wszystkich DVD jakie widziałem to tez koncert życia, pamiętam jak kupiłem to przez tydzień niemal non-stop ogladałem. Zyleta pod względem wykonania, formy zespołu, zupełnie nie widac tego co się wówczas dzialo wewnątrz grupy.Pełen porfesjonalizm.Niesamowita energia na scenie. bardzo wysoki poziom instrumentalistów. I mimo że obiektywnie patrząc można znaleźc lepsze wykonania poszczególnych utworów na innych koncertach nw a i Tarja nie była w najlepszej dyspozycji tego dnia to pod względem całości, oprawy, emocji to w jakims sensie najelpszy koncert nightwisha przynajmniej z tch sfilmowanych.
Zgadzam się z Maćkiem. EoAE to coś wspaniałego. :) Za każdym razem jak sprzątam czy wykonuję jakieś inne domowe czynności to włączam ten koncert i... siadam i oglądam do końca. :D Także nie polecam oglądać gdy musicie się czymś zająć bo odstawicie to szybko.
Bardzo podobają mi się ujęcia. Porównując z DVD Tarji Act I to EoAE wypada o niebo lepiej. Czuć klimat wspaniały i całą tę energię bijącą od publiczności i od zespołu. :)
Tego koncertu nie da się obejrzeć bez łez wzruszenia i ciepła w sercu. Nie można zakładać, że przy nim wykonasz jakąś inną czynność jak siedzenie i gapienie w ekran.
W EOAE jest magia i czary;)
Prawdopodobnie oprócz absolutnego profesjonalizmu w dostarczaniu muzycznych emocji jest tez sentyment do ostatniego występu z TT.
End of an Era... Uwielbiam GLS i tylko dzięki temu nagraniu Tarja jeszcze trzyma się w wyścigu z Floor, jesli chodzi o tę piosenkę :)
I to cudowne wykonanie Ever Dream... Ogólnie lubię puszczać sobie cały koncert, ale najbardziej trafia do mnie Creek Mary's Blood, GLS, Kinslayer (może dlatego, że to jeden z moich ulubionych utworów NW ever) i ED
Wykonanie bardzo dobre, ale wykonania z Bukaresztu nie pobiła zwłaszcza końcówki.
Zgadzam się końcówka Bukaresztu jest miażdżąca ;), na EoaE jest dobrze ale raz że Tarja w gruncie rzeczy nie była w zbyt dobrej formie wokalnej w tym dniu (w zasadzie można by znaleźć do kazdego utworu lepsze wykonania w trakcie once upon a tour) a dwa w miksie jakoś ta końcówka jest wycofana, niemal w tle.
Co oczywiście nie zmienia faktu że to biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności to pewnie najwspanialszy koncert NW i jedyny oficjalnie wydany z takim rozmachem.
Właśnie mam moje własne, ambitne przemyślenie co do End Of An Era.
Jak już zespół chciał dać koncert z takim rozmachem, mogli już się wykosztować do końca i wynająć całą orkiestrę do tego. Efekt byłby pewnie 1000x lepszy niż puszczanie z taśmy partii orkiestracji i chórów :)
Uwielbiam End Of An Era po prostu wspaniały koncert, na pewno jeden z najlepszych jakie dał NW choć w sumie z orkiestrą no nie powiem było by jeszcze bardziej widowiskowo.
EoAE - obejrzany z milion razy, mój ulubiony koncert NW. Jednym słowem - epicki. Utwory wykonane bezbłędnie, świetna atmosfera - w ogóle nie widać tego, co tak naprawdę między nimi się działo. Jedyne czego żałuję, to to, że nie udało im się wynająć orkiestry.
Pozwolę sobie przytoczyć fragment tekstu pewnego utworu,,Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść - Niepokonanym". Tymi słowami opisałabym ostatni występ Tarji z zespołem.
Czasem sobie marzę, że ktoś kiedyś wynajdzie wehikuł czasu i zabierze mnie na ten koncert :D
Czasem sobie marzę, że ktoś kiedyś wynajdzie wehikuł czasu i zabierze mnie na ten koncert
Pluje sobie w brodę, klnę i płaczę, że kiedy był koncert byłam niepełnoletnia… to największe wydarzenie dla każdego Najtłiszowca, który tam był, jestem pewna! Gdyby tak podróże w czasie były możliwe, ach!