Były najlepsze utwory, teraz pora na te, których słuchamy najrzadziej albo omijamy szerokim łukiem. :) Jest ich pewnie mniej, więc nie narzucam liczby do wypisania. :) Mile widziane uzasadnienie, co z daną piosenką jest nie tak.
Discuss \m/
Były najlepsze utwory, teraz pora na te, których słuchamy najrzadziej albo omijamy szerokim łukiem. :) Jest ich pewnie mniej, więc nie narzucam liczby do wypisania. :) Mile widziane uzasadnienie, co z daną piosenką jest nie tak.
Discuss \m/
To dopiero wyzwanie? Jeszcze trudniejsze jak wybór najbardziej lubianych;(
Ja cały czas myślę, póki co przychodzi mi na myśl "For The Heart I once Had" - słucham ekstremalnie rzadko.
Nie ma w tym utworze niczego, co by przykuło moją uwagę. Już samo intro jest... po prostu słabe, refren słaby... Nie, nie, nie.
Myślę jeszcze o "Whoever Brings The Night" czyli pierwsza i ostatnia (do tej pory) kompozycja napisana przez Emppu. Intro zapowiada coś ciekawego, ale potem to już kiepska sprawa. Refren mnie odstrasza i słucham równie rzadko co FTHIOH.
Oba utwory pochodzą z DPP, ale nie sugerowałem się albumem, tylko odczuciami co do piosenek.
Ja też omijam For The Heart I once Had , a także Cadence of her last breath . Są też inne , które nie są jakieś wspaniałe, ale nie odrzucają mnie tak jak te.
Najgorsze łatwiej mi wybrać, ponieważ jest ich dużo mniej :D .
Ja akurat lubię choć polubiłem jeszcze bardziej ten utwór jak usłyszałem orchestral (to znaczy nie ma oficjalnych ale ktoś z dvd-dpp wyciął ściezke wokalu i reszty rzeczy) to świetna kompozycja tylko gitary trochę za mocno wysunięte zakrywają wiele.
Nie ma już tego w sieci ale znalazłem tylko fragmencik
Poza tym jedyny kawałek nw w ktorym są solówki na cymbałach, zawsze czekam na te momenty
plus zupełny eksperyment z nietypowymi perkusjonaliami (szyna kolejowa, kamienny blok, stalowe kontenery)
Osobiście cięzko mi wskazać kawałek którego nie lubię może “Crownless” bo nie przepadam za takim tradycyjnym patataj metalem z drugiej strony ma dobry tekst więc też ciezka sprawa ![]()
Najrzadziej słucham DPP, ale przecież nie podam całej płyty ;P Chociaż, jakby się tak zastanowić, to tu miałabym problem z podaniem tego, co mi się bardziej nie podoba, dlatego z DPP wymienię to, co mi w tej chwili przychodzi do głowy jako najbardziej dla mnie asłuchalne momenty albumu.
Hmmm... "For The Heart I Once Had" - mam podobne zdanie do Adriana, z tym że refren jest tu akurat na plus, bo wybija się jako najbardziej "strawny" z całej piosenki. No to kolejnym z nielubianych będzie "Amaranth" - przejadł mi się po prostu, on jest wszędzie - tak jak Nemo (chociaż grana na koncertach wersja akustyczna jest całkiem ok). W ogóle Nemo niespecjalnie do mnie trafiało już przy pierwszych odsłuchach Once, potem sie do niego przekonałam, by znowu się zniechęcić - jest dla mnie za "mdłe", mało wyraziste, czegoś tam brakuje.
Może jeszcze "The Carpenter" - to nie jest tak, że nie lubię tego utworu. Po prostu rzadko go słucham ze względu na głos Tuamasa :P Gdyby śpiewał to ktoś inny, byłoby to o wiele przyjemniejsze w odsłuchu (jak np. ponownie nagrane "Astral Romance").
Imaginaerum:
Slow, Love, Slow
DPP:
For The Heart I once Had
Cadence of Her Last Breath
Last Of The Wilds
7 Days To Wolves
Once:
Dark Chest Of Wonders
Century Child:
Lagoon
The Wayfarer
Bless The Child
Wishmaster:
Crownless
Bare Grace Misery
Wanderlust
Z reszty nie dam rady wymienić bo spory czas ich nie słuchałem :P Jakoś tak wyleciały mi z głowy.
Szczerze? Nie mogę zdzierżyć dwóch utworów - Lagoon i Swanheart. Nigdy ich nie zaakceptowałem. Nie przepadam również za Last of the Wilds - jego wokalny odpowiednik toleruję. Na chwilę obecną mam dość Nemo - strasznie mnie to irytuje. Kiedyś lubiłem bardzo - ale teraz... no zęby mnie bolą :)
Bare Grace Misery
Crownless
7 Days To Wolves
Whoever Brings The Night
Jednak przekonałem się do Lagoon :P
Moją pierwszą myślą było: "a są takowe?", ale po chwili przyszło mi przynajmniej kilka do głowy, których zwyczajnie nie da się słuchać za często, żeby nie powiedzieć - nie da się słuchać ich wcale.
1. Whoever Brings The Night - głos Anette zniekształcony komputerowo - elektronicznym brzmieniem i brak jakiejkolwiek linii melodycznej - ble!
2. Master Passion Greed - lubię/ubóstwiam/adoruję głos Marco, ale ten utwór nie jest w ich stylu i tyle - w moim też nie.
3. Cadence Of Her Last Breath - emmm...jakby to...nie.
4. For The Heart I Once Had - melodia na ogół jest ok. (wersja instrumentalna to miód) , choć trochę cukierkowa i głos Anette wypadł zdecydowanie za słodko.
5. 7 Days To The Wolf - lubię fragment z piszczałkami i bębnami w środku utworu i jego tylko słucham.
6. Devil And The Deep Dark Ocean - mogę posłuchać, ale na ogół nie jestem wielką fanką.
7. Astral Romance (1997 i 2000) - byłoby nieźle gdyby nie głos Tuomcia, ryczącego jak ranny jeleń w wersji z 1997 i byłoby nieźle gdyby nie przeróbka dźwięku w wersji z 2000.
Tyle! :sleepy:
*jak możecie zauważyć typowałam wiele z DDP, ale nie mam wcale uprzedzenia do tej płyty i nie uważam jej (o dziwo) wcale za szczególnie złą - sama muzyka na płycie była dobra, teksty też uważam za dobre (nawet świetne - to w końcu Tuomas), ale ogół wyszedł trochę niedopracowany i kaleki.
No popatrz, a ja zaliczyłabym ten utwór do jednego z moich ulubionych. Widać gusta mogą być bardzo różne ![]()
Pamiętam, że na początku bardzo to lubiłam, ale potem mi przeszło i właściwie też mogłabym zaliczyć ten utwór do najrzadziej odtwarzanych, co z resztą tyczy się, w moim przypadku, całego DPP :P.
Tak na prawdę wszystkie utwory ujdą, jedynie z niewiadomych mi powodów nie lubię Wish I Had An Angel. Uważam, że ta piosenka odstaje od reszty, jest jakby "nienightwishowa" :P
Bo to taka WIHAA :P Ogólnie dobre na koncerty do poskakania, ale kompozycyjnie jest to taki prosty kawałek singlowy. (:dodgy: właściwie o kompozycji i obiektywnej ocenie muzyki to ja się nie powinnam wypowiadać, bo niewiele na ten temat wiem i dopiero nadrabiam braki w poznawaniu "bardziej wartościowej" myzyki , ale co tam; przynajmniej się wypowiedziałam :-D).
WI(oc)HAA ![]()
Wielu spośród ich piosenek już od dawna nie słuchałem, a co za tym idzie nie wiem jak i czy moje odczucia względem tych kawałków się zmieniły) ale tak na szybko:
- The Siren - jakoś nigdy nie trawiłem tego klimatu (a jak na ironię, przez długi czas miałem w swoich zbiorach singiel).
- Walking in the Air - nudzi mnie
- Two For Tragedy - jak wyżej
DPP przesłuchałem w całości jakieś 3 razy (chociaż pojedynczych piosenek słuchałem znacznie częściej), więc się nie wypowiadam.
[quote=“Arcana”]
WI(oc)HAA :-D[/quote]
No, dokładnie
Ale mnie tam się to na początku podobało
Teraz już po prostu irytuje i rzadko słucham
najbardziej nie lubię albumu DPP i to z niego pochodzi większość tych utworów, których nie lubię.
1. Amaranth, Bye Bye Beautiful - jak dla mnie zbyt komercyjne. wpadają w ucho, to fakt, ale też szybko się nudzą
2. The Poet and the Pendulum - początek jest super, niestety głos Anette mi tu przeszkadza. poza tym trochę to przekombinowane jak dla mnie...
3. Candence of her last breath - nie pasuje mi to trochę do Nightwisha i jakoś nie mogę się do tego przekonać...
4. Two for tragedy, Higher then hope - tych po prostu nie lubię, nie potrafię podać powodu. nie trafiają do mnie.
5. Ghost River, I want my tears back - takie w kółko powtarzanie tego samego... chociaż Ghost River jeszcze jest w miarę ok, zwłaszcza refreny.
jeżeli chodzi o DPP to jedyny utwór jaki mi się tam podoba to Islander. i w sumie to najrzadziej chyba słucham tej właśnie płyty.
Łatwiej powiedzieć, najmniej lubiane, bo wszystkie mi się podobają.
A Return to the Sea
Trochę jest dla mnie problematyczny, ciężko mi się wczuć taki styl, jest bardzo nietypowy.
Podobnie jak album Angels Fall First
I tak momentami bardzo lubię :)
Angels Fall first ( tą płytę słucham najrzadziej ):
-The Carpenter - tylko tej piosenki nie mogę nigdy przesłuchać do końca, głównie ze względu na cudne wstawki Tuo, ale i ogólnie całość kompozycji zupełnie mi nie podchodzi. Co innego tekst, bo ten mi się bardzo podoba.
Oceanborn:
-Swanheart
Wishmaster:
-Two For Tragedy
Century Child:
-Forever Yours
Once:
-White Night Fantasy
-Higher Than Hope i Live To Tell the Tale też dość rzadko słucham
Dark Passion Play:
-Eva
-For The Heart I Once Had
Imaginaerum:
-Slow, Love, Slow
no i mam akurat 10tkę :)