Najmniej lubiane utwory NW

Kolejność przypadkowa.

Imaginaerum:

1. Imaginaerum (jest dobra, lecz recytacja w "Song of Myself" powinna być zwieńczeniem całego albumu, pięknie by go zamknęła)

Dark Passion Play

1. Cadence of Her Last Breath

- Bye, Bye Beautiful (lubię ją, lecz strasznie mnie irytuje ten główny motyw klawiszowy i popowa aranżacja)

- For the Heart I Once Had (tu mi przeszkadza tylko riff otwierający utwór)

Once:

1. Kuloema Teke Te... (muszę zacytować, bo tego nawet nie idzie napisać, grrr) "Kuolema Tekee Taiteilijan"

2. Where Were You Last Night (istna kopia "You Give Love a Bad Name", Bon Jovi)

Century Child:

1. End of All Hope (dziwne, bo od tego utworu zaczęła się moja przygoda z NW, męczyłem go chyba przez kilka miesięcy. Ze skrajności w skrajność - można?)

2. Lagoon (istne dico-polo)

Over the Hills and Far Away:

1. Away

Wishmaster:

1. Wanderlust

2. Two for Tragedy

Oceanborn:

1. Walking in the Air

Angels Fall First:

1. Astral Rmance (remake z 2001 wręcz kocham i jest to jeden z moich ulubionych utworów NW, ale do tego potworka nie mogę się przekonać)

2. Lappi (Lapland)

3. A Return to the Sea

Demo:

1. Etiäinen

2. The Forever Moments

Jak można nie lubić End Of All Hope i Two For Tragedy? ; OOOOOOOOO

; OOOOOOOOOOO

; OOOOOOOOOOO

; OOOOOOOOOOO

; OOOOOOOOOOO

; OOOOOOOOOOO

Koniec szoku.

3 polubienia

Where Were You Last Night to cover, dlatego taki nienightwishowy styl, aczkolwiek ja bardzo lubię ten utwór

Ja tam zawsze mam wrażenie, że to “If you were a women and I was a man”…

1 polubienie

Faktycznie, lecz mnie bardziej przekonuje Bon Jovi :D

Ja jakoś omijam Swanheart i Moondance. Ten drugi całkiem ładnie się zaczyna, ale potem jest tylko gorzej. Czasem posłucham.

Moondance?! Moje kochane Moondance??? :open_mouth:
Jakież te gusta są różne.. :smiley:

Zauważyłam, że często omijam "Ghost River" z jakiegoś powodu... choć refren i dziecięcy chór są chwytliwe i bardzo je lubię, ale jednak... jakoś omijam. Tak naprawdę to nie ma dla mnie piosenek Nightwisha, których naprawdę bym nie tolerowała... wcześniej wypisałam kilka, ale czasem i tak ich posłucham. Nie jest to, widać, ten sam stopień "nie lubienia" co np. w stosunku do różnorakiego nieokreślonego chłamu ze stacji VIVA. I ciężko się dziwić.

A pan Seppo mnie przeraża! :happy: "End of All Hope"? "Walking in The Air"? "Wanderlust"? Ależ można mieć rozbieżne gusta, słuchając przecież tej samej muzyki! ;)

http://forum.nightwish.pl/watek-najmniej-lubiane-utwory-nw?pid=8618#pid8618

Zmieniam zdanie polubiłam Bless The Child i Wanderlust , ale unikam teraz Passion And The Opera , Devil & The Deep Dark Ocean i Lagoon i The Wayfarer.

A mi tam nie pasuje tylko jeden kawałek: "Where Were You Last Night", brzmi za popowo jak dla mnie. :(

Bo WWYLN to jest przeróbka popowego utworu pewnej szwedzkiej wokalistki :)

A to Ci numer, nie wiedziałam o tym. Tak czy owak, nie wiem po co to przerabiali, skoro to dalej jest popowe. Jak już przerabiać, to dać utworowi nowe brzmienie, a ja tam ciągle pop słyszę, a nie metal.

W sumie nie lubię całego Dark Passion Play, który dla mnie jest położony kompozycyjnie i nie wnosi nic nowego. Krążek ostatnio słuchałam, bardzo, bardzo dawno temu. Poza tym nie lubię Sleeping Sun ( łooooo jezuuu....) , Wish I had An Angel ( techno z gitarami), Nemo czy High Hopes w wykonaniu Nightwish, które zabiło klimat tej piosenki. Marco z żadnej strony nie pasuje do tego kawałka

Duduś jest jedyna na świecie. :-D

High Hopes, jak najbardziej. Marco w roli Gilmoura jest groteskowy, mimo że taki poważny na EOAE. Są utwory, których się nie przerabia. HH jest utworem, którego partia wokalna jest "instrumentem wiodącym". Hietala może i w dobrej wierze, ale rozwalił tą partię interpunkcyjnie i interpretacyjnie, chociaż potrafi śpiewać niskim, beznamiętnym głosem, jedynym jaki tam pasuje do tekstu i muzyki.

Za DPP też nie przepadam, ale całej płyty bym nie wyrzucił. Problem w tym, że jakoś tak pobudowałaś zdanie, że "udało" Ci się dołożyć do DPP utwory z Oceanborn i Once. ;)

Masz prawo lubić lub nie co Ci się podoba, ale WIHAA techno? :P Z gitarami, żywą perkusją i żywymi wokalami to nie może być techno, niezgodne z definicją tego gatunku.

Mnie się nie podoba żaden cover w wykonaniu NW, z OTHAFA na czele. Podobnie jak w przypadku Pink Floyd , przerabianie Gary'ego Moore'a uważam za niepotrzebne. A jeszcze Tarja rzęzi i nie wyrabia ani tempa ani językowo. Jeszcze z NW to był tylko dysonans, obecne wersje z Female Metal Voices to już katastrofa. :(

Biedny Gary w grobie się przewraca.

O dziwo żadnego własnego utworu NW nie uważam za aż tak denny żeby się nad nim pastwić. Jestem fanem tego zespołu, a to znaczy że go lubię. :P

Moje zestawienie nie lubianych utworów

Jeśli chodzi o pierwszy album to nie lubię :The Carpenter ,w drugim :Gethsemane ,w trzecim Dead Boy’s Poem ,w czwartym nie mam numeru którego nie lubię,w piątym albumie Creek Mary’s Blood (nie cierpię tego numeru),i dwóch albumów z Nette też

Nie zgodzę sie z tym zdaniem o DPP...

Ta płyta może nie wnosi zbytnio nic nowego do twórczości zespołu,ale he's naturalnym prekursorem po Once.

Zawiera dobre I nienaganne utwory jak epicki TPATP, klimaryczna Sahare po nostalgiczne MOH.. ;)

Najmniej lubiany utwór dla mnie jest tylko jeden nie zbyt ciekawy cover do numeru WWYLN :P Ludzie zawsze beds narzekac zamiast cieszyc sie z tego co mam oferuje zespól na kolejnych wydawnictwach.. Sad . :/

1 polubienie

moje zestawienie słuchanych najrzadziej;

For the heart i once had, whoever brings the night, 7 days to the wolves

Nie lubię "Devil and the deep dark ocean" i "Pharaoh sails to orion". Nie pamiętam nawet, kiedy to słyszałam ostatnio. Chyba te 6 lat temu, jak zaczytałam słuchać NW. Może gdyby śpiewał je Marco, bardziej by mi podeszły.

A mnie w mniejszym lub większym stopniu podobają się wszystkie piosenki :)

Postaram z każdej płyty "wyjąć" piosenki, które najmniej do mnie przemawiają. ;)

ANGELS FALL FIRST:

Tutaj w sumie mogłabym dać wszystkie utwory, ale też mogłabym nie dawać żadnego, bo wszystkie są pół na pół. :P

OCEANBORN:

Pharaoh Sails To Orion

The Riddler

Sacrament Of Wilderness...

(Każdą z tych piosenek słuchałam już niezliczoną ilość razy, ale nadal nie pamiętam z nich dosłownie nic...)

WISHMASTER:

The Kinslayer (tak, zlinczujcie mnie, choć mam dość negatywne skojarzenia z tym utworem)

CENTURY CHILD:

Ever Dream (jak dla mnie za delikatna)

ONCE:

Jeżeli mam wybierać z tego albumu to wybiorę "Creek Mary's Blood", choć tu tak naprawdę nie ma złych piosenek. Są raczej "fajne" i "fajniejsze", a Creek zalicza się do "fajnych" poprzez dość długi początek :P

DPP:

Cadence Of Her Last Breath

7 Days To Wolves

Meadows Of Heaven

IE:

The Crow, The Owl And The Dove

Last Ride Of The Day

Song Of Myself

EFMB:

Alpenglow

Our Decades In The Sun

Elan